Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Biznes

Tysiąc złotych zysku z PZU

28 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

Po wielkiej prywatyzacji ubezpieczyciel nadal jest spółką... państwową. To resort skarbu będzie decydował o jego losach

Nawet ponad 15 proc. można było zarobić, sprzedając wczoraj akcje PZU kupione zaledwie kilka, kilkanaście dni temu. Debiutancka sesja papierów wycenionych w ofercie na 312,5 zł zaczęła się od 349 zł, a skończyła na 360 zł.

Były przyzwoite zyski i zachwyty. Największa spółka, największy debiut, rekordowe obroty. Szybko został pobity rekord obrotów podczas jednej sesji przekraczający 4 mld zł. Ostatecznie dzienna wartość transakcji wyniosła 6,7 mld zł, z czego aż 5,1 mld zł przypadło na PZU.

Ale giełdowy sukces PZU nie powinien przesłonić faktu, że ubezpieczyciel nadal pozostanie spółką państwową. Głównym sprzedającym było holenderskie Eureko, które w ten sposób wycofało się z inwestycji w Polsce. Po ofercie resort skarbu będzie miał ponad 45 proc. akcji ubezpieczyciela. Reszta akcjonariatu jest zbyt rozproszona, by przeszkodzić mu samodzielnie decydować o losach towarzystwa. I to się nie zmieni, bo Aleksander Grad, minister skarbu, twierdzi, że kierowany przez niego resort nie ma zamiaru pozbywać się kolejnych akcji PZU.

MSP nie chce się też wyzbywać kontroli nad innymi firmami. W kolejnej wielkiej prywatyzacji, do której dojdzie już w czerwcu, chce sprzedać koncern energetyczny Tauron. Nawet pozbycie się 53-proc. pakietu pozwoli resortowi zachować władzę w spółce. Podobnie może być z GPW, której papiery pod koniec roku mają trafić w ręce inwestorów.

Przedstawiciele rządu twierdzą, że inwestorzy indywidualni będą mogli zarobić także na kolejnych ofertach spółek państwowych.

- Chcemy, by polska własność trafiała do Polaków poprzez publiczną prywatyzację - mówił wczoraj premier Donald Tusk.

Aleksander Grad deklaruje, że przy kolejnych ofertach MSP będzie stosować korzystny dla inwestorów indywidualnych sposób sprzedaży akcji.

- To właśnie indywidualni inwestorzy wyprzedawali wczoraj akcje PZU, chcąc zrealizować zyski - twierdzi Marcin Materna, analityk Millennium. Według niego handel papierami ubezpieczyciela zdominował giełdę, bo duzi gracze - krajowe i zagraniczne instytucje finansowe - zaspokajali swój popyt na walory towarzystwa. W przeciwieństwie do inwestorów indywidualnych nie mogli oni kupić tylu akcji PZU, ile chcieli.

Każdy z drobnych graczy mógł maksymalnie kupić 30 papierów ubezpieczyciela. Musiał na nie wyłożyć prawie 9,4 tys. zł. Jeśli więc zdecydował się na ich sprzedaż już na debiucie, zarobił - po odliczeniu podatku oraz marży brokerów - ponad 1 tys. zł.

- Dla przeciętnego Polaka, który ulokował w akcjach PZU swoje oszczędności, to dobry zarobek. Żaden inny instrument nie przyniósłby w ciągu dwóch tygodni takiego zysku - mówi Jarosław Dominiak, prezes Stowarzyszenia Inwestorów Indywidualnych.

Wprowadzenie przy okazji sprzedaży papierów PZU limitu akcji, jakie mógł nabyć jeden inwestor, spowodowało, że na parkiecie pojawiło się aż 140 tys. nowych inwestorów. Według Jarosława Dominiaka dało to olbrzymi potencjał, który powinien zostać umiejętnie wykorzystany. Dlatego resort skarbu powinien zrobić wszystko, by jak najwięcej spośród tych nowych inwestorów pozostało na rynku.

Nie wszyscy inwestorzy indywidualni sprzedali akcje PZU pierwszego dnia. Część postanowiła poczekać, licząc, że na kolejnych sesjach ich wartość wzrośnie. Jednak Sebastian Buczek, prezes Quercus TFI, studzi ich zapały.

- Premię za debiut mamy już sobą. Należy oczekiwać, że na następnych sesjach akcje będą wyceniane już zgodnie z rynkiem - stwierdził.

Według niego kurs będzie się wahać od 340 do 360 zł. Chyba że powtórzy się sytuacja z ubiegłego tygodnia, kiedy giełdy na świecie się załamały. Wtedy akcje PZU stracą na wartości, choć mniej niż inne spółki. PZU w poniedziałek wejdzie do najważniejszego indeksu giełdy - WIG20. Zwykle firmy włączane do indeksu są chętnie kupowane przez instytucje finansowe.

@RY1@i02/2010/092/i02.2010.092.000.017a.001.jpg@RY2@

Fot. Marcin Kaliński

Przedstawiciele rządu, giełdy i PZU cieszyli się z udanego debiutu towarzystwa

Mariusz Gawrychowski

mariusz.gawrychowski@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.