Rosną oczekiwania sprzedających domy jednorodzinne w stolicy
Ceny w zachodniej części miasta są zdecydowanie wyższe niż po przeciwnej stronie Wisły
Różnice w stawkach za domy wynoszą nawet kilkaset tysięcy złotych - wynika z najnowszego opracowania "Polski rynek domów w I kwartale 2010 r." Gratki.pl i Emmersona.
Autorzy opracowania podzielili stolicę na dwie strefy - lewo- i prawobrzeżną, a strukturę rynku na: domy wykonane w zabudowie szeregowej, wolno stojące oraz bliźniaki. Pod uwagę wzięto także powierzchnie wystawianych na sprzedaż nieruchomości. Z analiz wynika, że najwięcej warte są budynki w dzielnicach po lewej stronie Wisły.
Porównując ceny, należy zwrócić uwagę, że są to średnie obliczone na podstawie danych z wystawionych ofert. Analitycy zdecydowali się nie wprowadzać rozróżnienia na dzielnice, zatem na przeciętną wartość nieruchomości ze wschodniej Warszawy składają się zarówno te zlokalizowane na bardzo dalekiej Białołęce, jak i na znacznie bliższej Pradze-Południe.
Za dom o powierzchni do 150 mkw. w zabudowie szeregowej w lewobrzeżnej części Warszawy sprzedający liczą sobie od 1 mln 108 tys. zł. Nieco więcej, bo 1 mln 881 tys. zł, kosztuje budynek o powierzchni 150 - 220 mkw. Najwięcej zapłacić przyjdzie za dom o powierzchni od 220 do 300 mkw. Taka nieruchomość kosztuje średnio 2 mln 220 tys. zł. W porównaniu z ubiegłym kwartałem tylko najmniejsze nieruchomości straciły na wartości (minus 4,4 proc.). Właściciele szeregowych domów o powierzchni od 150 do 220 mkw. jesienią ubiegłego roku wyceniali je średnio aż 11,6 proc. niżej ni teraz. Apetyty wzrosły także sprzedającym budynki o powierzchni od 220 do 300 mkw. W porównaniu z ubiegłym kwartałem stawki wywoławcze skoczyły o 3,4 proc.
Znacznie niższe ceny są we wschodniej części miasta. Średniej wielkości dom po prawej stronie Wisły wyceniany jest na 1 mln 115 tys. zł. Jeśli zdecydujemy się na zamianę szeregowca o powierzchni 220 - 300 mkw. na prawym brzegu na budynek o powierzchni od 150 do 250 mkw. po lewej stronie, dopłacić musimy wówczas blisko 300 tys. zł.
Kupujący, który chciałby kupić dom w zabudowie bliźniaczej po prawej stronie Wisły, powinien szykować się na wydatek o blisko 200 tys. zł większy niż w przypadku szeregowców. Autorzy raportu wskazują też, że stawki wywoławcze za bliźniaki na prawym brzegu znacznie wzrosły w porównaniu z jesienią ubiegłego roku. Cena lokum o najmniejszym metrażu wzrosła o 8,8 proc., średnim o 7,3 proc., największym o 6,2 proc. Dla porównania zachodnia część stolicy zwyżkowała maksymalnie o 2,7 proc.
Należy też zwrócić uwagę na silny wzrost cen wywoławczych wolno stojących domów w lewobrzeżnych dzielnicach Warszawy. Budynki o powierzchni od 150 - 220 mkw. charakteryzowało aż dwucyfrowe tempo wzrostu (12 proc.).
Patrząc na wyniki raportu, można dojść do przekonania, że ceny domów w ostatnich miesiącach znacznie wzrosły. Nic bardziej mylnego. Wystawiane w internecie oferty więcej mówią o apetytach sprzedających niż rzeczywistych stawkach rynkowych, po których sprzedawane są takie nieruchomości. Pamiętać też trzeba, że znaczna część domów wystawionych na sprzedaż to nieruchomości zakupione lub wybudowane na kredyt niedawno, na fali rynkowego szaleństwa. Rzeczywistość skorygowała możliwości obsługi zadłużenia przez kredytobiorców, którzy wystawiając nieruchomości na sprzedaż, chcą pozbyć się kłopotów. Nie każdemu sprzedającemu uda się jednak wyjść z takiej sytuacji bez straty.
Eksperci Emmersona i Gratki.pl przebadali także strukturę rynku ze względu na konstrukcję domów. Z przeprowadzonej analizy ofert sprzedaży, zaktualizowanych lub dodanych na portalu Gratka.pl w I kwartale 2010 r. wynika, że najszersza oferta dotyczy grupy domów o zaudowie bliźniaczej (ponad 39 proc. wszystkich ofert). Udział bliźniaków w ofercie warszawskiego rynku domów jednorodzinnych systematycznie spada - jeszcze w połowie 2009 r. wynosił on ok. 47 proc. Dokładnie co trzeci dom oferowany w I kwartale 2010 r. na rynku warszawskim to dom wolno stojący, podczas gdy obiekty w zabudowie szeregowej stanowią niemal 27,5 proc.
@RY1@i02/2010/085/i02.2010.085.021.007a.001.jpg@RY2@
Fot. Materiały prasowe
Sprzedający domy wolno stojące od dawna liczą sobie najwyższe stawki. Jakby tego było mało, ceny wywoławcze tego typu nieruchomości wzrosły o kilkanaście procent
Bartosz Sawicki
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu