Biotechnologia podbija rynek NewConnect
BioMaxima wchodzi na NewConnect. Z emisji nowych akcji pozyskała 3 mln zł. W maju o pieniądze inwestorów prywatnych będzie walczył Mabion. Liczy na 15 mln zł.
Założona osiem lat temu BioMaxima jest już jednym z największych producentów odczynników i sprzętu dla diagnostyki laboratoryjnej w kraju. W przetargach na obsługę placówek zdrowia jak równy z równym bije się ze światowymi gigantami w tej branży, m.in. z Siemensem i Roche. Żeby się rozwijać, musiała zwrócić się do inwestorów.
Spółka przeprowadziła już ofertę prywatną i planuje zadebiutować na giełdowym rynku NewConnect. Emisja nowych akcji przyniosła spółce ponad 3,12 mln zł. Ofertą udało się zainteresować 17 instytucjonalnych i prywatnych inwestorów.
Średni roczny wzrost przychodów w ostatnich czterech latach przekroczył 23 proc. W 2009 roku było to 6,7 mln zł. 60 proc. przychodów spółki to efekt współpracy z ponad 2 tys. laboratoriami w Polsce. Reszta pochodzi z obsługi państwowej służby zdrowia, przede wszystkim szpitali. O ponad 30 proc. wzrósł także zysk netto, który w 2009 roku wyniósł 610 tys. zł.
Ten rok nie powinien być gorszy. Spółka podpisała właśnie umowę z największą siecią laboratoryjną w Polsce - Diagnostyką Kraków.
- Nasza długofalowa strategia polega na systematycznym zdobywaniu rynku - mówi Henryk Lewczuk, prezes BioMaximy.
W realizacji planów może pomóc uruchomienie produkcji szybkich testów diagnostycznych. Każdego roku odsetek ich użytkowników rośnie w dwucyfrowym tempie. BioMaxima - jako pierwszy polski producent - chce zarabiać na testach ciążowych i wykrywających narkotyki.
Inną spółką, które szykuje się na podbój NewConnect, jest Mabion, pracujący nad wprowadzeniem na rynek dwóch przełomowych leków stosowanych w onkologii. Spółka chce z emisji 15 proc. nowych akcji pozyskać 15 mln zł. W przyszłym tygodniu ruszą spotkania z inwestorami instytucjonalnymi. Na 6 maja planowane jest spotkanie z inwestorami indywidualnymi. Wszystkie środki Mabion chce przeznaczyć na badania i rozwój.
Mabion bije się o udział w rynku leków na raka piersi i chłoniaka, który na świecie szacowany jest na 10 mld dol. rocznie, a Europa stanowi 50 proc. tego rynku.
Analitycy ostrożnie podchodzą do inwestycji w spółki z branży biotechnologicznej.
- To zajęcie dla inwestorów z dużą nadwyżką kapitału, uzbrojonych w dodatku w potężną dozę cierpliwości - mówi Paweł Burzyński z Domu Maklerskiego BZ WBK.
Inni rozmówcy podkreślaja jednak, że wejście w mało znaną, ale obiecującą firmę z tej branży może zaowocować ogromną stopą zwrotu.
Maciej Szczepaniuk
maciej.szczepaniuk@infor.pl
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu