Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Biznes

Litwini wolą tańsze rosyjskie paliwo

1 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

To nie do końca prawda. Sprawa ma kilka wymiarów. Najważniejszy dotyczy dotychczasowego postępowania Orlenu w sprawie rafinerii w Możejkach, które mocno nadszarpnęło zaufanie litewskiego rządu. Z jednej strony Orlen zapewnia bowiem, że nie prowadzi żadnych rozmów na temat sprzedaży Możejek Rosjanom. Z drugiej natomiast w prasie aż roi się od przecieków na ten temat. Rząd na Litwie nie rozumie, jaką grę prowadzi z nim Orlen. A rozmowy z Rosjanami traktuje jako próbę szantażu: albo litewski rząd pozwoli przejąć terminal w Kłajpedzie, albo Możejki trafią w ręce Rosjan. Na domiar złego Orlen popsuł też sobie relacje personalne. W marcu doszło do spotkania prezesa Orlenu z litewskim premierem Andriusem Kubiliusem. Nie wiem, jakie słowa tam padły, ale premier Litwy szybko opuścił to spotkanie niezadowolony.

Sprawa jest oczywista: litewski rząd nigdy nie odda nad nim kontroli firmie, która ma jednocześnie w rękach rafinerię w Możejkach. To kwestia litewskiej racji stanu.

To zależy, jaki wariant będzie wchodził w grę. Jeśli w ręce Rosjan trafi mniejszościowy pakiet udziałów, obejdzie się bez większych emocji i sprawa zostanie potraktowana biznesowo. Co innego, gdy w grę wchodzić będzie całkowite przejęcie Możejek. Oczywiście nie spodziewałbym się oficjalnego sprzeciwu ze strony litewskiego rządu. Nie tak dawno premier Władimir Putin podczas spotkania z Kubiliusem zapytał go o tę sprawę. W odpowiedzi usłyszał, że Możejki są całkowicie polską rafinerią, a litewskiemu rządowi nic do kwestii właścicielskich.

Myślę, że tak. Nie chodzi tylko o różnice w sile politycznej między Polską a Rosją, ale także o sposób prowadzenia biznesu. Polska to już poziom europejski, przejrzysty, bez łapówek. Orlen nie ma jednak dobrej opinii w litewskim społeczeństwie. Wszystko z powodu wysokich ich zdaniem cen paliwa. Ludzie myślą, że jak wejdą Rosjanie, to będziemy po prostu jeździć taniej jak w Estonii.

@RY1@i02/2010/067/i02.2010.067.000.006b.001.jpg@RY2@

Fot. Wiktor Andrzej/Fotorzepa

Andrius Baczulis, publicysta litewskiego tygodnika "Veidas"

, publicysta litewskiego tygodnika "Veidas"

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.