Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Biznes

FIFA wyszła z kryzysu bogatsza niż kiedykolwiek

26 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

Zysk międzynarodowej federacji, która formalnie jest organizacją non profit, wyniósł 196 mln dolarów

Mimo kryzysu ekonomicznego Międzynarodowa Federacja Piłki Nożnej ma się coraz lepiej. FIFA, według swojego raportu finansowego za rok 2009, wygenerowała przychód o wartości 1,05 mld dol. Zysk federacji, która formalnie jest organizacją non profit, wyniósł 196 mln dol. - 15 mln więcej niż w 2008 r.

"FIFA z okresu turbulencji na rynkach finansowych i globalnej recesji wyszła nie tylko finansowo nietknięta, ale i wzmocniona" - czytamy w raporcie. Julio Grondona, szef komitetu finansowego FIFA, dodał, że przychód z tegorocznych mistrzostw świata w RPA będzie większy niż z poprzednich turniejów w Niemczech (2006) oraz Korei Płd. i Japonii (2002). To głównie efekt rosnących cen za prawa telewizyjne i marketingowe. W 2009 roku FIFA na tych pierwszych zarobiła 650 mln dol. Z umów sponsorskich i marketingowych uzyskała 277 mln dol. A to i tak tylko część wszystkich kontraktów, które zostały zawarte przy okazji mistrzostw świata w RPA.

- Pod względem finansowym organizacja mundialu w Afryce była bardzo dobrą decyzją - powiedział szef FIFA Sepp Blatter. - Nasza sytuacja jest dosyć wygodna. A w porównaniu do innych związków sportowych, takich jak MKOl, nawet i wyjątkowo wygodna.

Bardzo pozytywny wpływ na wysokość dochodów FIFA miał upadek firmy ISL, "partnera" międzynarodowej federacji, który pośredniczył przy sprzedaży praw telewizyjnych i marketingowych (pobierając oczywiście od każdej transakcji prowizję). - Jesteśmy panami swoich praw i nie potrzebujemy żadnej agencji, aby nimi zarządzać. Firmy lubią kontaktować się z nami bezpośrednio - uśmiecha się Blatter. Z podobnego założenia wyszła niedawno UEFA, która pozbyła się pośredników, tworząc własną firmę zajmującą się sprzedażą praw - UEFA Events.

Blatter w swoim podsumowaniu dodał, że FIFA nie jest bogata. Cóż, według jego kryteriów pewnie nie. Fakty są jednak takie, że międzynarodowa federacja zwiększyła swoje rezerwy finansowe z 902 mln dol. do ponad miliarda. Działacze się tłumaczą, że to zabezpieczenie bytu federacji na wypadek, gdyby w przyszłości któreś mistrzostwa świata nie mogły się odbyć. Do tej pory doszło do takiej sytuacji tylko dwa razy. Przez II wojnę światową.

Co FIFA zamierza zrobić z zarobionymi pieniędzmi? - Nie chcemy trzymać ich u siebie. Ale też nie zamierzamy oddawać ich bogatym. Chcemy pomóc tym, którzy mają mniej - zapewnił Blatter.

Tak więc wydatki na płace i pensje pochłoną około 70 mln dol. (okazuje się, że każdy pracownik zatrudniony w międzynarodowej federacji zarabia średnio 175 tys. dol. rocznie). Ponad 56 mln dol. powędruje do tych, którym Blatter zawdzięcza (lub będzie zawdzięczał) funkcję prezydenta - po 2,5 mln dol. dla każdej kontynentalnej federacji plus po 200 tys. dol. dla każdej z 208 narodowych federacji zrzeszonych w FIFA. - To taki prezent dla naszych akcjonariuszy, jeśli można tak powiedzieć - twierdzi Blatter. Kilka milionów zostanie przeznaczonych na cele charytatywne - dla ofiar trzęsienia ziemi na Haiti i w Chile. Tylko niewielka część zysków zostanie wydana na kompleksową pomoc dla biedniejszych federacji, które korzystają m.in. z programu GOAL.

FIFA tłumaczy, że pomaga nie tylko bezpośrednio, finansowo. Wpływa też na pomyślność ekonomiczną krajów, w których organizuje mundial. Szacuje się, że na czas turnieju do RPA przyjedzie 450 tys. turystów, którzy wydadzą ok. 1,1 mld dol., a dzięki budowie stadionów utworzono w tym kraju dodatkowo 20 tys. miejsc pracy.

Wszystkie te liczby przypomina się niemal na każdym posiedzeniu komitetu wykonawczego FIFA. Blatter ma nadzieję, że dzięki nim zapewni sobie wybór na następną kadencję. Jego najgroźniejszy rywal, prezydent azjatyckiej federacji Mohamed Hammam, nie potrafi tak ładnie opowiadać o pieniądzach jak Szwajcar. Wybory w maju 2011 roku. Do tego czasu FIFA opublikuje kolejny raport. I znów będzie pewnie finansowy rekord.

@RY1@i02/2010/056/i02.2010.056.000.020a.001.jpg@RY2@

Fot. AP

Finansowy byt FIFA zależy od powodzenia mundialu. Dlatego w jego promocję angażowane są takie gwiazdy jak Pele

Daniel Rupiński

daniel.rupinski@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.