Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Biznes

W kryzysie firmy abonamentowe zmieniły podejście do klienta

27 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty

Kolejne prywatne firmy medyczne planują budowę szpitali. Inwestycja taka zaczyna się zwracać po pięciu, ośmiu latach. Dla pacjentów to dobra informacja, bo im większa konkurencja, tym wyższy standard usług.

W ostatnich kilkunastu miesiącach kryzys gospodarczy dotknął Medicover i całą branżę w mniejszym stopniu niż pozostałe gałęzie gospodarki.

Przede wszystkim powinniśmy mówić o rynku prywatnej opieki zdrowotnej niż o samym rynku usług abonamentowych. Musimy pamiętać, że w Polsce oprócz abonamentów coraz lepiej rozwijają się ubezpieczenia, i to one razem z pakietami zdrowotnymi komplementarnie kształtują i zaspokajają rynek. Jeśli chodzi o potencjał tak zdefiniowanego rynku, to uważam, że jest ogromny, chociaż wciąż znajduje się w początkowej fazie rozwoju.

Nie, po prostu daliśmy pracodawcy wybór, chcieliśmy, żeby to on zdecydował, co dla niego i jego pracowników jest bardziej korzystne.

Nie mogę powiedzieć, że przewidzieliśmy kryzys i uwzględniliśmy w planach budowy szpitala. Jednak ostatecznie okazało się, że własny szpital stanowi naszą największą i długoletnią przewagę konkurencyjną. W tym sensie to była bardzo dobra decyzja.

Jesteśmy na początku drogi i do momentu, w którym szpital zacznie działać na pełnych obrotach, jest jeszcze trochę czasu. Zawsze jednak wiedzieliśmy, że szpital to inwestycja długoterminowa, jego koszty będą się zwracać w perspektywie 5-8 lat, i to się nie zmienia. Z tygodnia na tydzień wykonujemy w naszym szpitalu coraz więcej procedur medycznych. Dotychczas przeprowadziliśmy prawie 300 operacji, w tym wiele skomplikowanych, wykonaliśmy kilka tysięcy procedur diagnostycznych, na świat przyszło blisko 200 dzieci, i dodam, że grafik procedur zaplanowanych na najbliższe miesiące jest już bardzo napięty.

Jesteśmy szpitalem otwartym. Leczymy wszystkich pacjentów, którzy chcą korzystać z jego usług. Dotyczy to zarówno osób, które posiadają abonament lub ubezpieczenie w Medicover, jak również pacjentów, którzy za zrealizowaną procedurę szpitalną płacą jednorazową opłatę.

Obecnie szpital nie ma podpisanej umowy z NFZ, co nie oznacza, że nie mamy tego w planach. Uważam, że w przypadku niektórych rodzajów świadczeń współpraca z NFZ jest jak najbardziej możliwa i korzystna z punktu widzenia pacjentów.

Decyzja o zainwestowaniu kilkudziesięciu milionów euro w prywatny szpital jest zawsze trudna, niezależnie od siły inwestora, bo to po prostu biznes o podwyższonym ryzyku. Medicover od początku wiedział, że przekroczenie progu rentowności dla takiej inwestycji zajmie wiele lat. Oddzielną kwestią jest to, czy inni rzeczywiście wybudują w Warszawie podobny szpital do naszego. Jeśli tak, oznaczać to będzie oczywiście dużo większą konkurencję.

@RY1@i02/2010/042/i02.2010.042.166.005a.001.jpg@RY2@

Fot. Marek Matusiak

W Polsce oprócz abonamentów coraz lepiej rozwijają się ubezpieczenia zdrowotne - mówi Małgorzata Kowalska

wiceprezes Zarządu Medicover Sp. z o.o.

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.