Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Biznes

Dodatkowe miliardy na projekt wielkiego airbusa

3 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

Blisko 3,5 mld euro dodatkowego finansowania obiecały wczoraj kraje zaangażowane w prestiżowy projekt stworzenia wojskowego samolotu transpor-towego Airbus A400M.

Według Agencji Reutera rozmowy dotyczące porozumienia będą jeszcze kontynuowane 8 marca w Paryżu. Wypracowane wczoraj wstępne rozwiązanie toczących się od ponad roku sporów o finansowanie projektu zakłada, że siedem uczestniczących w projekcie państw: Niemcy, Francja, Wielka Brytania, Hiszpania, Belgia, Luksemburg i Turcja, dołoży do zainwestowanych już 20 mld euro kolejne 3,5.

Wciąż nie rozstrzyga to losu Airbusa A400M. W tej chwili aktualne są zamówienia na 184 maszyny tego typu, a w ich realizację zaangażowanych jest 10 tys. pracowników. Pierwotnie planowano, że pierwsze dostawy maszyn będą realizowane już w 2009 r. Jednak w trakcie prac nad projektem zaczęły wychodzić na jaw problemy techniczne - i rozpoczęły się opóźnienia, które o cztery lata przesunęły datę rozpoczęcia dostaw i podrożyły budowę samolotu o 11 mld euro. Zainteresowana zakupem maszyn Republika Południowej Afryki anulowała zamówienie na dostawy A400M. W końcu z projektu wycofały się Włochy.

W efekcie, choć w grudniu 2009 r. prototyp A400M odbył serię lotów testowych, miesiąc później prezes Airbusa Tom Enders otwarcie zagroził anulowaniem produkcji maszyny - o ile europejskie rządy nie dołożą się do projektu. Taka możliwość wciąż istnieje. Choć Airbus nadal sprzedaje więcej samolotów niż Boeing (498 do 483), to nie ma zamiaru dokładać do A400M. Szefowie firmy doskonale zdają sobie sprawę z tego, że branża lotnicza jest jedną z największych ofiar globalnej recesji. Dlatego nie zaryzykują, nawet jeśli miałby na tym ucierpieć prestiż Europy.

Sztandarowym samolotem transportowym ZSRR miał być An-225 Mrija: największy transportowiec świata, z blisko 90-metrową rozpiętością skrzydeł, mogący przewieźć ok. 250 tys. kg ładunku. Po latach prób stworzono jeden egzemplarz tej maszyny. Używają go ukraińskie linie Antonov Airlines.

Niełatwe były też początki Boeinga C-17 (używanego dziś również przez Polskę). Najpierw w latach 70. Pentagon anulował projekt budowy transportowca, w latach 80. pod naciskiem Lockheeda dostarczającego maszyny C-5 kilkakrotnie przesuwał realizację budowy C-17. Na początku lat 90. wyszły na jaw usterki maszyn, co znów wywołało opóźnienia. Dziś C-17 należy do najbardziej niezawodnych maszyn tego typu.

@RY1@i02/2010/040/i02.2010.040.000.012a.001.jpg@RY2@

Fot. AP

Airbus A400M ma niemal 44 metry długości i osiąga prędkość ponad 700 km/h

Mariusz Janik

mariusz.janik@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.