Dziennik Gazeta Prawana logo

SAP ma sposób na kryzys: dwóch szefów zamiast jednego

1 lipca 2018

Kiedy Leo Apotheker, były prezes SAP-a, który zrezygnował w poprzedni weekend, spotkał się niedawno z Financial Times, był w dobrym nastroju.

Pytany o zamknięcie fabryki Opla w Antwerpii, ten władający wieloma językami menedżer, który dorastał w Belgii, przywołał swoje wspomnienia, gdy jako 18-latek pracował na nocną zmianę w tym zakładzie.

- To była ciężka, ale dobrze płatna praca. I zarobiłem tam na swój pierwszy samochód - wspominał z uśmiechem, dodając, że zamkniecie fabryki boleśnie uderzy w miasto.

W dwa tygodnie później samego Apothekera spotkała niemiła niespodzianka. Rada nadzorcza SAP-a nie przedłużyła mu kontraktu i zmusiła do ustąpienia.

Zamiast niego prezesami zostaną Amerykanin Bill McDermott i Duńczyk Jim Hagemann Snabe. Oznacza to przywrócenie tradycji zbiorowego kierownictwa w grupie, którą zarzucono w maju zeszłego roku, gdy pełnię władzy przejął Apotheker.

Ten niespodziewany ruch, dokonany przez największego na świecie producenta oprogramowania dla biznesu, zaskoczył inwestorów i analityków. Jednak patrząc z perspektywy, kryzys narastał od dłuższego czasu.

- W ubiegłym roku w firmie postępowała erozja zaufania i dynamiki - powiedział Paul Hamerman, analityk w grupie badawczej Forrester.

W ubiegłym roku spadły przychody, opłaty licencyjne i zyski SAP-a. Próba podniesienia przez firmę opłat konserwacyjnych spotkała się z gwałtownym sprzeciwem, szczególnie wśród rodzimych klientów, zaś użytkownicy końcowi narzekali na brak innowacyjności SAP-a.

Przede wszystkim jednak ostatni sondaż pracowniczy pokazał utratę zaufania do kierownictwa SAP-a. Jedynie 50 proc. pracowników dało zarządowi wotum zaufania.

W konsekwencji rada nadzorcza jedynego niemieckiego producenta oprogramowania, który działa na światową skalę, zdecydowała, że Apotheker nie jest właściwą osobą do naprawiania podupadłego morale w firmie.

Pomimo mianowania dwóch prezesów dominującą rolę w procesie wyprowadzania firmy na prostą będzie chciał odegrać Hasso Plattner, współzałożyciel SAP-a i prezes rady nadzorczej.

- Plattner będzie musiał być teraz bardziej widoczny - powiedział Hamerman.

W istocie to właśnie Plattner starał się wytłumaczyć zmiany w zarządzie firmy i nakreślić jej strategię. Podczas telekonferencji z dziennikarzami i analitykami McDermott i Snabe jedynie słuchali.

- Straciliśmy dynamikę, ale jestem całkowicie przekonany, że ten zespół ją przywróci i że zrobi to szybko - powiedział Plattner.

Dodał, że kolektywne kierownictwo jest rozwiązaniem długoterminowym, wskazując na historię SAP-a i inne firmy, takie jak Microsoft, które stosowały je w przeszłości.

Analitycy mają jednak wątpliwości.

- Nie jestem przekonany, że struktura kolektywnego kierownictwa jest obliczona na dłuższy czas. Kiedy firma wyjdzie na prostą, pojawi się nowy prezes - albo spośród istniejącej dwójki, albo z zewnątrz - powiedział Hamerman.

Pomimo wątpliwości, jak długo pozostaną na stanowiskach i jaki będzie realny zakres ich władzy, nowy zespół zarządzający zdobył sobie pewne uznanie analityków.

- To bardzo uzupełniające się osobowości i miejmy nadzieję, że postawią firmę na nogi - dodał Hamerman.

McDermott, którego współpracownicy opisują jako osobę energetyczną i charyzmatyczną, odegrał istotną rolę w zdobyciu dużego udziału w ważnym rynku amerykańskim.

Snabe, z wykształcenia matematyk, otrzymał delikatne zadanie stworzenia nowego oprogramowania dla małych i średnich firm. Dotąd w tym sektorze zdarzały się liczne opóźnienia.

Głównym zadaniem zarządu będzie przyspieszenie rozwoju produktów i lepsze zaspokajanie potrzeb klientów.

Nie wiadomo jednak, jak mają to osiągnąć, szczególnie po ostatnim oświadczeniu, w którym Plattner powiedział, że w radzie nigdy nie było podziałów co do kwestii strategicznych.

@RY1@i02/2010/033/i02.2010.033.166.004c.001.jpg@RY2@

Fot. Bloomberg

Leo Apotheker, były prezes spółki SAP

Tłum. TK

© The Financial Times Limited 2010. All Right Reserved

Daniel Schafer

Financial Times

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.