Im mniej promocji, tym większy zysk
Swego czasu był okres, gdy idąc ulicą, człowiek widział na billboardach zadowolonych ludzi, którzy zainwestowali w fundusze i teraz byli bogaci. Fundusze były wszędzie - w gazetach, telewizjach i radiu. I to był właśnie ten moment - jak się potem okazało - kiedy jednostki trzeba było sprzedawać i pakować pieniądze na lokatę, najlepiej walutową.
W ubiegłym roku giełda zafundowała nam bardzo wysoki wzrost. Także obecne tam fundusze dały inwestorom sporo powodów do zadowolenia. Tymczasem reklam tych instytucji było jak na lekarstwo.
Teraz TFI zapowiadają, że śmielej będą promować swoje produkty. Będą obecne w mediach oraz bardzo mocno w internecie. Co ciekawe, jednocześnie zarządzający tymi podmiotami przyznają, że w tym roku trudno oczekiwać powtórki z zysków z ubiegłego roku. Wychodzi na to, że zwykły Kowalski może łatwo podejmować decyzje na podstawie samych wydatków na reklamę w TFI. Im niższe te wydatki, tym bardziej prawdopodobne są zyski z jednostek funduszy.
@RY1@i02/2010/025/i02.2010.025.166.002b.001.jpg@RY2@
Marek Siudaj
Marek Siudaj
marek.siudaj@infor.pl
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu