Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Biznes

Nieruchomości - długa droga do powrotu prosperity

1 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty

Firmy przygotowujące targi nieruchomościowe na nadchodzący sezon pracują już intensywnie, by przygotować ofertę, która trafi w gusta zarówno kupujących, jak i wystawców.

Druga połowa 2009 roku pokazała, że popyt na mieszkania odbudował się, może nie na bardzo wysokim, ale za to w miarę stabilnym poziomie. Kupujących jest mniej, bo i wymagania banków co do zdolności kredytowej, znacząco wzrosły.

Osoby, które stać na zaciągnięcie kredytu stały się bardziej wybredne. Nie chwytają jakiegokolwiek mieszkania na łapucapu. Z uwagą i cierpliwością przyglądają się wszelkim parametrom oferty. Wymagają też więcej, zarówno od deweloperów jaki i pośredników. Organizując targi trzeba zadowolić obie strony a to nie jest wcale takie proste.

- Nowa edycja targów jest ukłonem w stronę osób odwiedzających nasze imprezy, które są z roku na rok bardziej wymagające. W obecnym sezonie planujemy innowację w postaci wprowadzenia nowego segmentu w naszej ofercie - Targów Aranżacji Wnętrz. Będą to rzetelne i w przystępnej formie prowadzone szkolenia pod hasłem: 4 kąty, rozum piąty, czyli jak bezpiecznie kupić własne M - zapowiada Magdalena Serwatko, prezes zarządu redNet Media.

- Odwiedzającymi targi były głównie osoby o ukierunkowanych oczekiwaniach i skonkretyzowanych potrzebach, wiedzący, czego szukają, zmalała natomiast liczba osób, które traktowały wizytę na targach jako rekonesans, próbę zorientowania się w zawiłościach rynku nieruchomości - pisali w podsumowaniu jesiennego sezonu targowego specjaliści z redNet Media.

Przy organizowaniu cyklu imprez bardzo ważne jest rozeznanie w możliwościach rynku. Przy negatywnych prognozach można pomyśleć o cięciu kosztów. Jeśli spodziewana kondycja rynku nie rysuje się w ciemnych barwach warto przeć do przodu. Co zatem wieszczą eksperci od rynku nieruchomości?

Prognozy dotyczące popytu wiosną tego roku nie są złe. Organizatorzy targów spoglądają jednak w stronę banków, w skarbcach których leżą klucze do wielu nowych mieszkań. W świecie nieruchomości rynkowa pogoda i niepogoda pojawia się co pewien czas, w podobnym cyklu, jak np. na giełdzie, ale bezwładność rynku nieruchomości jest nieporównywalnie większa.

Analitycy redNet Consulting prognozują, że w pierwszym półroczu 2010 roku spodziewać się możemy wzrostu liczby transakcji. Głównym determinantem będzie tutaj kwestia dostępności kredytów hipotecznych, jednak z wielu powodów (niska stopa procentowa, poprawa sytuacji na rynkach międzybankowych, wyjście z kryzysu rynków finansowych) należy oczekiwać poprawy w tej kwestii.

Większe dopasowanie oferty do potrzeb klientów może wpływać na zwiększenie płynności na rynku, lecz nie na wzrost cen. Faktyczne wzrosty nastąpić mogą nie wcześniej w drugiej połowie roku 2010. Jednak jeśli nastąpią, będą pomiędzy 5 a 10 proc. i dotyczyć będą najbardziej poszukiwanych nowych, dobrze zlokalizowanych mieszkań o powierzchni 40-60 mkw. Niektóre oferty z rynku wtórnego powinny zaś potanieć, chodzi tu w szczególności o budynki o niskiej jakości oraz te usytuowane w nieatrakcyjnych lokalizacjach.

Tomasz Szpyt

tomasz.szpyt@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.