Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Biznes

Stolica: duże domy mało tanieją

3 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty

Po raz kolejny okazuje się, że nieruchomości z wyższych półek cenowych wolniej tracą na wartości. Ta reguła sprawdziła się ostatnio w przypadku domów o powierzchni ponad 200 mkw. Co prawda, one także staniały, ale dużo mniej

Jak pisaliśmy w ostatnich tygodniach, miniony rok był bardzo trudny zarówno dla pośredników, jak i właścicieli mieszkań. Segment domów na tym tle także nie prezentuje się najlepiej.

Duży traci mniej

- Duże domy o powierzchni powyżej 200 metrów kwadratowych od IV kwartału 2008 r. nie potaniały jedynie w Katowicach i Lublinie, gdzie pozostają na poziomie porównywalnym z zeszłym rokiem - informują analitycy Szybko.pl i Expandera w podsumowaniu roku. Warto zwrócić uwagę, że duże stołeczne domy są najbardziej odporne na tendencje spadkowe. W Warszawie obniżka cen była najniższa ze wszystkich miast. Wartość nieruchomości powyżej 200 mkw. straciła tu jedynie 2,5 proc. (dla porównania: w Krakowie 3,2 proc., Wrocławiu i Poznaniu 7 proc., zaś w Łodzi aż 12 proc.).

Średnia cena warszawskiego domu w tym segmencie kształtuje się obecnie na poziomie 1 mln 540 tys zł, podczas gdy w ubiegłym roku było to 1 mln. 580 tys. zł.

Efekt bezwładności

Trzeba też zauważyć, że na przestrzeni roku ceny trzymały stabilny poziom. W pierwszych dwóch kwartałach minionego roku wynosiły 1 mln 570 tys., by w sezonie letnim wzrosnąć nawet do 1,6 mln. - Ten segment generalnie wolniej reaguje na zmiany. Należy zwrócić uwagę, że czas ekspozycji domu przed sprzedażą jest dużo dłuższy niż mieszkań czy apartamentów - mówi Marcin Jańczuk z agencji Metrohouse. - Nierzadko oferty sprzedaży domów pozostają aktualne przez wiele miesięcy. Aby doprowadzić do sfinalizowania transakcji, niezbędny jest opust w stosunku do ceny ofertowej rzędu kilkudziesięciu tysięcy złotych - potwierdzają analitycy w raporcie.

Jańczuk przyczyn tak niewielkich zmian cen w Warszawie upatruje w specyfice stołecznego rynku: - W Warszawie i Krakowie, które są najbardziej rozwiniętymi rynkami, sprzedającym nie śpieszy się aż tak z dokonaniem transakcji. Nie muszą oni zatem gwałtownie obniżać ceny i starać się przeczekać niekorzystny okres - kończy Jańczuk.

Małe taniały

Poziom cen największych domów w stolicy nie był podatny na kryzys. Tego samego nie można jednak powiedzieć o domach do 200 mkw., które w ciągu roku straciły na wartości aż 7 proc. Większą stratę odnotowały jedynie Białystok - 7,5 proc. oraz Wrocław - 7,9 proc. Jeszcze rok temu za posiadłość do 200 mkw. trzeba było zapłacić średnio 1 mln zł. W pierwszym kwartale nawet 50 tys. zł więcej. Jednak wraz z przyjściem wiosny rozpoczęły się spadki. Koniec drugiego kwartału przyniósł powrót do poziomu miliona złotych. Jesień rozpoczęliśmy cenami na poziomie 950 tys. zł, by zakończyć rok, płacąc średnio 930 tys. zł. W wartościach bezwzględnych daje to spadek aż o 70 tys. zł. W tym ujęciu porównywalną obniżkę zanotował jedynie Wrocław - 65 tys. zł. Jedynym wyjątkiem wśród dużych miast są Katowice, tutaj cena wzrosła aż o 10 proc. w porównaniu z minionym rokiem.

Spadały razem z rynkiem

Powodów takich obniżek należy upatrywać w ubiegłorocznym załamaniu całego rynku nieruchomości. Eksperci Szybko.pl i Expandera tak tłumaczą obniżki: - Dominujący na rynku trend jest oczywiście spowodowany spadkiem popytu na nieruchomości, który wynika z pogorszenia koniunktury gospodarczej i ograniczenia dostępu do kredytów. Są to zatem te same przyczyny, które doprowadziły do spadków cen mieszkań i zahamowań liczby transakcji w pozostałych segmentach.

@RY1@i02/2010/017/i02.2010.017.021.007a.001.jpg@RY2@

Ceny niedużych domów na przedmieściach topniały znacznie szybciej niż willi

Artur Chmielewski

Bartosz Sawicki

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.