Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Biznes

Zarząd TVP tnie koszty, by w marcu nie zabrakło na pensje

29 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę

Czarny scenariusz finansowy TVP wygląda tak, że w marcu zabraknie jej pieniędzy na wypłatę pensji. Ale zarząd tak tnie koszty, by do tej sytuacji nie dopuścić.

Wczoraj rada zajmowała się planem finansowym, który przedstawił nowy zarząd kierowany przez Romualda Orła. A sytuacja nie jest wesoła. Po 11 miesiącach ubiegłego roku strata TVP wyniosła 104 mln zł.

Jak się dowiedzieliśmy nieoficjalnie, na jedynym z ostatnich posiedzeń zarządu przedstawiono najczarniejszy i najbardziej pesymistyczny scenariusz, który zakładał, że tylko do marca starczy pieniędzy na pensje. Jak przekazało nam biuro prasowe TVP, "biuro finansów poinformowało zarząd o kilku możliwych scenariuszach rozwoju sytuacji finansowej Telewizji Polskiej, włącznie z tym najczarniejszym". Dowiedzieliśmy się też, że zarząd już wdraża działania, które wykluczą realizację tego najgorszego scenariusza. Jakie? Konkretów na razie brak. Jak opowiadają pracownicy, budżety wielu programów zostały ścięte nawet o 30 proc. Mówią, że w styczniu i w lutym TVP emituje wiele powtórek swoich audycji, bo nie ma pieniędzy na nowe odcinki.

Czy TVP będzie się ratować kredytem? Kilka dni temu otwarto koperty z ofertami banków, które zgodziłyby się udzielić telewizji 100 mln zł. pożyczki na rachunku bieżącym. Taki pomysł miał jeszcze Piotr Farfał. - Procedura trwa i bank zostanie wybrany za mniej więcej miesiąc - przyznaje Stanisław Wojtera, rzecznik TVP.

Ale prócz dobrych pomysłów, Farfał zostawił też kłopotliwy spadek. Wciąż nie wiadomo, co nowe władze zrobią z aneksem do umowy z SES Astra, który pozwolił na utworzenie platformy cyfrowej. Farfał podpisał go w ostatnich dniach swego urzędowania. Nowe władze sceptycznie podchodziły do tej umowy. Platforma cyfrowa dzisiaj jest praktycznie martwym projektem. - To poważna sprawa. Nie wiem, jaką rekomendację przedstawi rada nadzorcza zarządowi - mówił nam wczoraj po południu szef rady nadzorczej Bogusław Szwedo. Jak dowiedział się DGP, jeżeli TVP z umowy się wycofa, SES Astra wystąpi do sądu o odszkodowanie.

Rada nadzorcza zajmowała się wczoraj także inną umową Farfała - z fundacją Lux Veritatis na wymianę archiwów z TV Trwam. Szwedo zapewnia jednak, że ta umowa nie jest realizowana, więc nie jest problemem.

Anna Nalewajk

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.