Wielki alians francusko-polski
Grupa Canal+ przejmuje kontrolę nad platformą n i 40 procent udziałów w TVN. To krok do aneksji całej grupy medialnej TVN i wzmocnienia pozycji francuskiego koncernu w naszym kraju
Polska będzie teraz naszym pierwszym zagranicznym rynkiem. To nasze kluczowe aktywo - tak Bertrand Meheut, prezes Grupy Canal+ i członek zarządu globalnego koncernu Vivendi, podsumował efekt przejęcia udziałów w największej polskiej grupie medialnej założonej przez Jana Wejcherta, Mariusza Waltera i Brunona Valsangiacomo.
Po kilkumiesięcznych negocjacjach z ITI francuska grupa Canal+ wczoraj podpisała umowę, której pierwszym efektem będzie połączenie należącej do TVN platformy n z francuską Cyfrą+. Powstanie gracz z 2,6 mln klientów i przychodami rzędu 1,9 mld zł. A w dalszej perspektywie francuska grupa będzie mogła w całości przejąć największą polską telewizję komercyjną.
- Tworzymy unikatową rzecz nie tylko na skalę polską, ale także europejską. Na rynku mamy do czynienia z dynamiczną ewolucją w sposobach dystrybucji treści. Po drugiej stronie jest nie tylko grupa Zygmunta Solorza-Żaka, kablówki, nowi gracze jak Netia, ale także globalny YouTube. Musimy zbudować masę krytyczną, by skutecznie konkurować na takim rynku, a dzisiejsza transakcja prowadzi nas w tym kierunku - mówił Markus Tellenbach, prezes Grupy TVN.
Do nowej spółki, zwanej roboczo n/C+, Francuzi wniosą swoją platformę Cyfra+ w zamian za 51 proc. udziałów. TVN dostanie natomiast 32 proc. udziałów za platformę n. Choć będzie mniejszościowym udziałowcem, to jemu przypadnie obsadzenie stanowiska prezesa w nowej spółce. Zajmie je Markus Tellenbach, który będzie je łączył z funkcją prezesa Grupy TVN. Beata Mońka, obecna prezes Cyfry+, w nowej spółce obejmie stanowisko wiceprezesa. Pozostałe 17 proc. udziałów w nowej spółce obejmie LGI Ventures, właściciel największej polskiej kablówki UPC Polska. Amerykanie mają bowiem 25 proc. udziałów w Cyfrze+.
Fuzja platform to jednak nie wszystko. W ramach umowy Canal+ kupi od ITI 40 proc. udziałów w spółce N-Vision. Należy do niej 100 proc. w spółce Polish Television Holdings, która z kolei jest właścicielem 51 proc. udziałów TVN. Francuzi zapłacą za to ITI ok. 230 mln euro. Już po trzech latach od zamknięcia transakcji Francuzi będą mieli też prawo przejęcia całości udziałów w N-Vision, co da im pakiet kontrolny TVN. O zgodę na transakcję strony zwrócą się nie do UOKIK, ale organów UE. Decyzji spodziewają się w drugiej połowie przyszłego roku.
Markus Tellenbach podkreśla, że połączenie ma pomóc w stworzeniu lidera segmentu premium na rynku płatnej telewizji. Zapewnił, że kluczowa będzie dalsza współpraca z Grupą TP, w ramach któregej obaj gracze sprzedają wspólne oferty.
Ireneusz Piecuch, partner Cameron McKenna, podkreśla, że dzięki fuzji obie platformy mogą zaoferować bardziej innowacyjne produkty. Ale kluczowa będzie ich odpowiedź na ofensywę nowych graczy.
- Rynek zmienia się dynamicznie, a coraz większe znaczenie mają nowe formy dystrybucji oparte na internecie. Oprócz tradycyjnych platform na horyzoncie pojawi się też nowa konkurencja: YouTube, Netflix, Hulu czy Ipla. To wyzwanie, przed którym stanąć muszą połączone siły n i Cyfry+ - mówi "DGP" Ireneusz Piecuch.
Transakcja zmienia też strukturę właścicielską ITI. Opuszczą ją Łukasz (przestanie być prezesem Onetu), Agata oraz Victoria Wejchert. Na wykup ich 33 proc. udziałów w ITI francuski Canal+ pożyczy pozostałym udziałowcom 120 mln euro.
- Do tego ITI wykłada dodatkową kwotę, ale nie ujawniamy jej wysokości - mówi Wojciech Kostrzewa, prezes Grupy ITI. Po tych zmianach większościowym udziałowcem ITI pozostaje wdowa po Janie Wejchercie Aldona Wejchert z rodziną, która kontrolować będzie 46,2 proc. udziałów. 29,9 proc. ma Mariusz Walter, 22,8 Bruno Valsangiacomo, a 1,1 proc. Wojciech Kostrzewa.
że obecnie od 5 do 10 proc. klientów platformy n i Cyfry+ ma w domu dekodery obu operatorów. Fuzja oznacza dla nich, że będą mogli zrezygnować z jednego z nich. A to znaczy, że za oglądanie telewizji będą płacili niższy abonament. Klienci, którzy mają albo n, albo Cyfrę+, otrzymają połączoną, bogatszą ofertę obu operatorów.
przede wszystkim kanały filmowe i sportowe z grupy Canal+. Ich największym atutem, poza filmami, są prawa do polskiej T-Mobile Ekstraklasy. Platforma n z kolei wnosi prawa do Ligi Mistrzów, którą na polskim rynku pokazuje na wyłączność. - To 100 godzin sportu na żywo w tygodniu - podkreślał Tellenbach.
Cyfra+ dysponuje własnymi produkcjami z biblioteki Canal+, a także ofertą Universalu. Platforma n z kolei ma 20th Century Fox, DreamWorks, Monolith, Paramount i MGM. Jedyny nadawca, który obecnie znajduje się w ofertach obu platform, to HBO.
z połączonych sił, minie zapewne sporo czasu. Obie grupy muszą najpierw otrzymać zgodę na fuzję od regulatora, w ich przypadku od Komisji Europejskiej. Firmy spodziewają się jej dopiero w drugiej połowie przyszłego roku. A to oznacza, że pierwsze promocyjne oferty nowej platformy pojawią się na polskim rynku mniej więcej za rok.
MF
@RY1@i02/2011/245/i02.2011.245.00000090b.807.jpg@RY2@
Początek konsolidacji, która zmieni rynek meialny
Michał Fura
@RY1@i02/2011/245/i02.2011.245.00000090b.808.jpg@RY2@
Piotr Janik, analityk KBC Securities
- Jeśli chodzi o mniejszościowych akcjonariuszy TVN, transakcja zakupu akcji TVN przez Canal+ ma charakter neutralny. Jest ona skonstruowana w taki sposób, że ani jedna złotówka, jaką Canal+ zapłaci ITI, nie trafi do udziałowców mniejszościowych TVN. Jedyny wpływ to budowanie nadziei, że w przyszłości Canal+ zechce wykupić akcjonariuszy mniejszościowych w TVN. Czy tak się stanie, nie wiadomo. Jeśli chodzi o fuzję n z Cyfrą+, uważam, że objęcie 32 proc. udziałów w nowej platformie przez TVN to uczciwy podział. Zaprezentowane przyszłe efekty fuzji, choćby w postaci 550 mln zł EBITDA, jakie nowa spółka ma generować za trzy lata, uważam za optymistyczne. Podobnie jest w przypadku 250 mln zł synergii kosztowych i przychodowych. Według moich wstępnych szacunków będą o 100 mln zł niższe. A od tego zależy, czy transakcja w przyszłości wpłynie na wzrost wartości TVN, czy też nie. Czas pokaże.
- Transakcja zmieni model walki o klienta po stronie n i Cyfry+. Trzeba przypomnieć, że dotychczas obie platformy walczyły o tego samego klienta z segmentu premium. I mogliśmy zaobserwować bardzo agresywne produktowo i cenowo działania w postaci oferowanych w promocjach telewizorów czy konsol do gier. Teraz to pewnie zniknie, spodziewałbym się, że obie platformy będą chciały wyróżniać się wyższą jakością usług. Klient może tylko zyskać.
- Nie spodziewam się, by ta fuzja miała zagrozić Cyfrowemu Polsatowi, który pozycjonuje się jako oferta dla mniej zamożnego klienta, a do tego oferuje najszybszy internet mobilny na rynku. Jeśli fuzja n i Cyfry+ może komuś zagrozić, to raczej operatorom kablowym, takim jak UPC Polska, Vectra, Multimedia czy Netia.
Rozmawiał Michał Fura
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu