Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Każdy może zainwestować w długi przedsiębiorstw. Najlepiej pośrednio

26 czerwca 2018

Są na rynku fundusze inwestujące głównie w obligacje korporacyjne. Czy warto w nie wchodzić w obliczu nadchodzącego spowolnienia gospodarczego?

Temat funduszy obligacji korporacyjnych stał się w ostatnich miesiącach modny. Niektóre towarzystwa funduszy inwestycyjnych wprost zachęcały do inwestowania w fundusze mocno angażujące się w tego rodzaju papiery wskazując, że w skali roku mogą one przynieść nawet do 15 proc. zysku, podczas gdy papiery skarbowe rzadko przekraczają pułap 5 proc. Obligacje korporacyjne to papiery dłużne przedsiębiorstw. Ich emitenci odpowiadają za zaciągnięte w ten sposób zobowiązania całym swoim majątkiem. Jeśli dojdzie do sytuacji, w której firma musi ogłosić upadłość, najpierw spłacane są roszczenia pracowników oraz Skarbu Państwa, a następnie wobec posiadaczy papierów dłużnych firmy.

Przedsiębiorstwa, aby zachęcić inwestorów dodatkową gwarancją dla kapitału i odsetek, emitują także papiery w odpowiedni sposób zabezpieczone, na przykład nieruchomościami będącymi własnością spółki. W przypadku tego rodzaju obligacji wpływy ze sprzedaży aktywa które stanowiło zabezpieczenie w pierwszej kolejności trafiają do posiadaczy papierów dłużnych. Im wyższa wartość zabezpieczenia w stosunku do kwoty emisji obligacji tym niższe ryzyko inwestycji.

Podobnie jak w przypadku papierów skarbowych obligacje korporacyjne można podzielić w zależności od sposobu określania zysku i jego wypłaty na papiery:

o stałym oprocentowaniu,

zmiennym oprocentowaniu,

zerokuponowe.

W pierwszym przypadku oprocentowanie nie zmienia się aż do momentu wykupu papierów. Odsetki są wypłacane w z góry określony sposób, np. kwartalnie lub rocznie. Papiery o zmiennym oprocentowaniu mogą dać różnej wysokości zyski - zależą one od zachowania określonego wskaźnika w okresie poprzedzającym wypłatę odsetek. Może to być na przykład wskaźnik inflacji, średnia rentowność bonów skarbowych (czyli krótkoterminowych pożyczek zaciąganych przez państwo), stawka WIBOR albo inny dowolnie wybrany benchmark. Z kolei obligacje zerokuponowe nie wypłacają odsetek. Sprzedawane są po cenie niższej od wartości nominalnej, po której są wykupywane. Przykład? Papier taki sprzedawany jest za 49 tys. zł, a odkupywany po roku za 50 tys. zł.

Obligacje korporacyjne są dla firm alternatywą dla kredytu. Można przypuszczać, że będzie coraz więcej emisji, gdyż analitycy spodziewają się ograniczania akcji kredytowej przez banki (tylko skala tego zjawiska jest niewiadomą). W dodatku są dla coraz większej liczby banków podstawową formą pozyskania kapitału.

Od początku 2011 roku najlepszy fundusz tego rodzaju, który okresowo ma nawet 100 proc. środków ulokowanych w obligacjach przedsiębiorstw, zarobił 9 proc. Jednak średnia stopa zwrotu wszystkich już nie jest tak zachwycająca: wynosi 4,86 proc. Jest więc gorsza od średniej stopy zwrotu wszystkich funduszy dłużnych obecnych na polskim rynku (5,6 proc.).

A czy będą dobrą alternatywą dla innych instrumentów? Analitycy z międzynarodowych firm inwestycyjnych wskazują, że przedsiębiorstwa z rynków wschodzących nie są zbytnio zadłużone, a w dodatku mają bardzo dużo gotówki. Raport Bank of America-Merrill Lynch z sierpnia br. wskazuje, że przedsiębiorstwa emitujące obligacje mają jej tyle, że stanowi 43 proc. wartości zaciągniętych długów. Jest to trzykrotnie więcej niż w 2007 roku, kiedy wypadała końcowa faza ostatniego cyklu kredytowego. Polskie firmy po III kwartałach tego roku miały 178 mld zł gotówki, o 9 proc. więcej niż przed rokiem. To oznacza, że prawdopodobieństwo masowych upadłości firm z rynków wschodzących, w tym polskich, jest małe. A nawet jeśli do niego dojdzie, jest dosyć duża szansa na odzyskanie kapitału.

Dodatkowo, jeśli chodzi o Polskę, analitycy przewidują, że mniejsze napływy środków do OFE - co oznacza także mniejsze zaangażowanie na rynku bankowych papierów dłużnych - powinny wpłynąć na spadek popytu, a więc spowodować wzrost rentowności tych papierów.

Są przy tym fakty, które mogą nieco niepokoić. W listopadzie upadłość ogłosiło w Polsce o 15 proc. więcej firm, niż rok wcześniej. Analitycy Korporacji Ubezpieczeń Kredytów Eksportowych prognozują, że w roku 2012 koniunktura gospodarcza osłabnie, a wraz z nią pogorszą się wyniki przedsiębiorstw. - Tempo wzrostu gospodarczego obniży się do 3,7 proc. W konsekwencji oczekiwane jest zwiększenie liczby upadków przedsiębiorstw do 760, czyli o 6 proc. w porównaniu z 2011 r. - ostrzegają analitycy KUKE. Bankrutują jednak zazwyczaj małe firmy, a nie te, emitujące papiery dłużne.

Warto pamiętać, że inwestycja w dług firm za pośrednictwem TFI pozwala zminimalizować ryzyko natrafienia na tego rodzaju przypadek. Analitycy towarzystw dokonują za każdym razem fachowej oceny ryzyka kredytowego emitenta oraz przeprowadzają odpowiednią dywersyfikację porfela funduszu. Często zdarza się, że jeśli nie widzą odpowiednio kuszącej okazji inwestycyjnej, kupują dług państwowy.

@RY1@i02/2011/243/i02.2011.243.21400020k.803.jpg@RY2@

Napływ środków do funduszy obligacji korporacyjnych i ich odpływ (mln zł)

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.