Literaci sięgnęli po pióra i bronią swoich książek
Handel
"Ratujmy polską książkę! Nie dopuśćmy do dalszej zapaści czytelnictwa! Kultura to rzecz pospolita! Dla wszystkich!" - takie hasała znalazły się w liście otwartym skierowanym do księgarzy, dystrybutorów i wydawców, pod którym podpisało się około 50 polskich pisarzy.
Rynek książki stanął na krawędzi przepaści. Obroty spadły o 10 proc., rozwój wydawnictw dławią wielomiesięczne opóźnienia płatności z sieci Empik i innych pośredników. Do tego dochodzi jeszcze rosnące piractwo internetowe. No i łączenie pozycji dystrybutora oraz wydawcy - robią to na przykład FK Olesiejuk, Grupa Empik po zakupie W.A.B, Buchmanna i Wilgi. W ich ślady idzie wydawnictwo PWN, które założyło spółkę Azymut zajmującą się dystrybucją.
Taka sytuacja niszczy konkurencję. Wydawcy dystrybutorzy nie muszą konkurować ceną własnych publikacji, a mniejszym oficynom narzucają wysokie marże, a jeszcze kredytują się ich kosztem. To powoduje, że cena książki musi rosnąć.
- Wydawcy jakoś muszą nadrabiać straty. Dodatkowym efektem jest mniejszy wybór literatury i niestety coraz większe zagrożenie upadłości mniejszych wydawców - mówi Sławomir Krempa, redaktor naczelny wortalu literackiego Granice.pl.
Rozwiązaniem problemu byłoby przyjęcie ustawy o książce, co proponuje PIK.
- Chroniłaby mniejszych wydawców i księgarnie - mówi Grażyna Szarszewska, nowa prezes Polskiej Izby Książki.
Takie regulacje chronią księgarzy i wydawców m.in. w Wielkiej Brytanii i Francji. Powszechne jest też przyjęcie dobrego obyczaju, że wydawca książek nie sprzedaje, a sprzedawca czy dystrybutor ich nie wydaje. - Chodzi o to, by sobie nawzajem nie wchodzić w kompetencje. Ale także by nie dawać podstaw do obaw, że przedsiębiorca będzie w ten sposób wykorzystywał swoją pozycję do nierównego traktowania innych partnerów na rynku - mówi prezes PIK.
W połowie grudnia PIK organizuje spotkanie dla wydawców, dystrybutorów i księgarzy także sieciowych, by ustalić, co można zrobić, by zacząć gasić pożar.
Na początek PIK proponuje przyjęcie zbioru zasad dobrych praktyk, który wskazywałby niebezpieczne dla branży zjawiska.
Sylwia Czubkowska
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu