Naturalna żywność bez konserwantów
W Zakładzie Produkcji Spożywczej Krzętle Sp. z o.o. od 4 miesięcy realizowany jest program naprawczy, dzięki któremu marka "Krzętle" staje się konkurencyjną na rynku, a przedsiębiorstwo w pełni rentowne. Udało się m.in. uporządkować działalność firmy, pozyskać środki inwestycyjne, a przede wszystkim zachować, a nawet rozwinąć produkcję i miejsca pracy.
Dzięki zdecydowanym i szybkim decyzjom nowego zarządu firmy, pracującego od czerwca br., udało się uratować, istniejące dopiero od 4 lat, przedsiębiorstwo przed upadłością. - Odnotowujemy nieustanny potencjał wzrostu. Mamy o 70 proc. większą produkcję, niż przed rokiem. No i najważniejsze, mamy inwestora, którym są polscy udziałowcy niemieckiej firmy DAS Die Beste aus Polen (Najlepsze z Polski) - panów Arkadiusza Karolaka i Krzysztofa Pachoła - wymienia Wojciech Radomski, Prezes Zarządu Zakładu Produkcji Spożywczej Krzętle Sp. z o.o. - Okazało się, że "Krzętle" są rozpoznawalną marką w Niemczech i jest duży popyt na nasze produkty na tym rynku. Zwłaszcza cenione są tam polskie ogórki. Stąd też duża popularność tych przetworów w Niemczech. Do naszej przetwórni trafiają ogórki w ciągu maksymalnie 3 dni od zebrania z pola, co jest gwarancją ich jakości i świeżości. Ogórki "Krzętle" oferowane są w wielu rodzajach - m.in. jako ogórki konserwowe z papryką, cebulą, ogórki kwaszone czy ogórki zakąskowe.
Przetwórstwo ogórków to dominujący zakres działalności producenta z Krzętl, ale firma specjalizuje się także w produkcji żywności bez konserwantów: zup, gotowych dań mięsnych, przetworów warzywnych oraz koncentratów. Wszystkie produkty charakteryzują się wysoką jakością - są całkowicie naturalne, pozbawione barwników i sztucznych dodatków. - Oparte wyłącznie na naturalnych składnikach dania gotowe do spożycia marki "Krzętle" także cieszą się ogromną popularnością wśród niemieckich konsumentów - podkreśla prezes firmy. Firma stopniowo zdobywa coraz większe uznanie na rynkach zagranicznych - oprócz Niemiec, niebawem produkty trafią na rynki brytyjski i amerykański.
Zakład Produkcji Spożywczej Krzętle Sp. z o.o. istnieje od 4 lat i w tym czasie nieustannie poszukiwał i dopracowywał technologicznie produkty, by dziś spełniać założone oczekiwania firmy i konsumentów. - Jakość naszych produktów jest taka, jaką gwarantowały nasze mamy i babcie - mówi prezes W. Radomski. - O ile gwarantuję najwyższą jakość naszych produktów, o tyle problemem jest ich dostępność. Szacuję, że wyroby marki "Krzętle" obecne są w 30 procentach miejsc w Polsce, w których powinny być. Wyroby znajdują się dziś w ofercie sklepów, które stawiają na zdrową żywność i produkty naturalne, są eksponowane na charakterystycznym kredensie, wykonanym z naturalnego drewna, m.in. w sieciach Piotr i Paweł, Bomi, Alma, Społem, Carrefour.
Firma zlokalizowana jest w regionie wieluńskim (woj. łódzkie), w nieskażonej przemysłem miejscowości Krzętle. Z tego regionu pochodzą też składniki wyrobów, co stanowi o ich walorach ekologicznych.
Przedsiębiorstwo kultywuje miejscową tradycję kulinarną, a w przetworach wykorzystuje regionalne receptury. Składniki do wyrobów pozyskiwane są od miejscowych rolników, którzy gwarantują, iż produkowane są bez użycia sztucznych środków konserwujących, barwników i polepszaczy smakowych.
9- i 12-miesięczne terminy przydatności, powstających bez konserwantów produktów "Krzętl", uzyskiwane są poprzez naturalny proces pasteryzacji i sterylizacji, w wyniku czego powstają dania o domowym charakterze.
Zakład posiada własne ujęcie naturalnej wody źródlanej, bogatej w magnez, wapń i sód, która wykorzystywana jest w produkcji, co nie tylko podnosi walory smakowe, ale przede wszystkim wpływa korzystnie na wartości odżywcze wyrobów. Stanowią je gotowe dania, będące kanonem kuchni (głównie polskiej). Sztandarowym produktem zaczyna być zupa gulaszowa, która stała się prawdziwym hitem na rynku niemieckim, a nowością - zupa-krem z pomidorów. Wśród zup popularnością cieszą się także m.in. żur śląski, grzybowa, a z dań gotowych fasolka po bretońsku i bigos.
- Niebawem w ofercie powinien pojawić się chrzan, czosnek konserwowy czy smalec z takimi dodatkami, jak owoce i orzechy. Będziemy wierni zdrowej żywności bez konserwantów, bo na tym założeniu budujemy naszą markę. Życzymy sobie dalszego spokojnego rozwoju (przyszłoroczny wzrost szacujemy na poziomie 35 procent), możliwości pozyskiwania kapitału inwestycyjnego, w czym zapewne pomoże nam uczestnictwo w kilku programach unijnych oraz przyszłoroczny debiut na Giełdzie Papierów Wartościowych na rynku akcji NewConnect - podsumowuje Wojciech Radomski.
@RY1@i02/2011/230/i02.2011.230.129.0007.101.jpg@RY2@
@RY1@i02/2011/230/i02.2011.230.129.0007.102.jpg@RY2@
Maria Leżucha
Jacek Majewski
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu