Eurolot wybrał Bombardiera
Największy od kilku lat kontrakt w polskim lotnictwie na 12 nowych maszyn jest wart pół miliarda złotych
Według naszych informacji linia zdecydowała się na dostawcę nowych samolotów już dwa tygodnie temu, ale dotąd nie zostało to ogłoszone. Co więcej, władze Eurolotu dwukrotnie nawet zapowiadały, a następnie odwoływały w ostatniej chwili konferencje prasowe, na których ta informacja miała być podana do publicznej wiadomości.
Nieoficjalnie w spółce mówi się nawet o naciskach, które zablokowały podpisanie umowy. Według naszych rozmówców Włochy i Francja kanałami dyplomatycznymi mają czynić starania, aby kontrakt mimo wszystko przypadł przegranemu w konkursie konsorcjum ATR, kontrolowanemu przez rządy tych krajów.
Eurolot nie chce ATR-ów, bo nie pasują one do jego strategii. Linia nie zamierza poprzestać tylko na obsłudze tras pomiędzy polskimi miastami, lecz chce także otwierać dodatkowe połączenia zagraniczne. A na dłuższych trasach to Bombardier Q-400, a nie ATR 72-600 (te dwie maszyny były brane pod uwagę) zużywa mniej paliwa, a do tego jest szybszy.
Oficjalnie przedstawiciele Eurolotu zapewniają, że wszystko jest w porządku. - Procedura wyboru jest w trakcie. Nikt nie wywiera na nas żadnego nacisku - mówi Jacek Balcer, szef marketingu Eurolotu. Maciej Wewiór, rzecznik prasowy resortu Skarbu Państwa, do którego należy firma, mówi zaś o innych przyczynach. - Walne zgromadzenie spółki nie podejmowało dotychczas uchwał w tym zakresie. Po złożeniu przez zarząd stosownych wniosków w trybie korporacyjnym organy spółki podejmą odpowiednie uchwały - mówi Maciej Wewiór. Według jego wiedzy Eurolot pracuje teraz nad organizacją finansowania tego projektu.
Taka argumentacja nie przekonuje ekspertów. - Francja jest znana z tego, że różnymi metodami wspiera swój przemysł. Nie inaczej jest zapewne i tym razem - mówi Adrian Furgalski, ekspert branży transportowej.
W tej sprawie dziwi go powolność polskich władz. Nie jest tajemnicą, że flota Eurolotu jest już wiekowa. Firma ma 14 maszyn, a 11 z nich to ATR-y, które wprowadzono do służby na początku lat 90. Z powodu częstych awarii samolotów firma miewa problem z obsługą połączeń.
Cezary Pytlos
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu