UBS jednak z zyskiem
UBS, największy bank Szwajcarii, spodziewa się, że mimo straty 2,3 miliarda franków w wyniku nieautoryzowanych transakcji dokonywanych przez jednego z traderów, zakończy trzeci kwartał na niewielkim plusie.
Przypuszczalny zysk jest efektem odsetek w wysokości 1,5 miliarda franków oraz uzyskania 700 milionów ze sprzedaży amerykańskich i brytyjskich obligacji.
Na wyniku zaciążyła ujawniona w połowie września sprawa Kweku Adobolego, 31-letniego tradera z londyńskiego oddziału UBS, który spowodował stratę w wysokości 2,3 miliarda franków oraz wdrażany w życie program restrukturyzacji, kosztujący jak do tej pory 400 milionów. Ostateczne wyniki za trzeci kwartał bank poda za trzy tygodnie. Tuż po ujawnieniu nieautoryzowanych transakcji UBS informował, że jest bardzo prawdopodobne, iż trzeci kwartał zakończy pod kreską.
Wysokość strat poniesionych przez Adobolego jest mniej więcej równa oszczędnościom, które bank zamierzał uzyskać w wyniku restrukturyzacji. W jej ramach pracę ma stracić 3500 osób. Pierwszą ofiarą skandalu stał się jednak prezes UBS Oswald Gruebel, który kilka dni później złożył rezygnację. Bank poinformował także, iż wkrótce zacznie zwalnianie z pracy osób, których zaniedbania umożliwiły przeprowadzanie nieautoryzowanych transakcji na taką skalę i może obciąć bonusy wielu innym.
Straty poniesione przez pochodzącego z Ghany maklera są największymi od czasu ujawnionej na początku 2008 r. sprawy Jerome’a Kerviela z Societe Generale i jednymi z najpoważniejszych tego typu w historii. Afera zaciążyła też na reputacji UBS, którą dopiero odbudowywano po oskarżeniach władz USA o pomoc w ukrywaniu dochodów amerykańskich podatników oraz po tym, jak w czasie kryzysu bank ratowany był pieniędzmi ze szwajcarskiego budżetu.
Bartłomiej Niedziński
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu