Odpolitycznienie zaszkodziło rosyjskim spółkom
Odejście ministrów i innych wysokich rangą urzędników z rad nadzorczych rosyjskich spółek negatywnie wpłynęło na ich wyniki finansowe.
Kapitalizacja firm spadła, bo inwestorzy boją się, że w rosyjskim systemie "państwowego kapitalizmu" utrata wpływowych protektorów zwiększa ryzyko przyszłego rozwoju.
W sobotę upłynął termin, który Dmitrij Miedwiediew wyznaczył kremlowskim i rządowym urzędnikom na rezygnację z zasiadania w radach nadzorczych. Intencją prezydenta była poprawa klimatu inwestycyjnego, na który zdaniem zagranicznych ekspertów niekorzystnie wpływało upolitycznienie biznesu. W radach zasiadały nawet tak wpływowe osoby, jak wicepremier Igor Sieczin czy minister finansów Aleksiej Kudrin.
Większość urzędników odeszła z firm, nie czekając do ostatniego dnia. I okazało się, że wartość spółek zamiast rosnąć, spadła.
Wartość Rosnieftu, mimo wysokich cen ropy, od 1 kwietnia spadła o 27 proc., do 63 mld dolarów. Akcje Sbierbanku, największego banku Rosji, spadły w tym czasie o 35 proc. i to mimo że Kudrina zastąpił były szef włoskiego UniCredit Allessandro Profumo.
- Nie ma nic bardziej szkodliwego dla systemu zarządzania korporacji niż odejście właściciela od zarządzania - mówił w czerwcu Aleksandr Niekipiełow, który zmienił Sieczina w funkcji przewodniczącego rady nadzorczej Rosnieftu. - Sieczin odegrał wielką rolę w rozwoju firmy. Cieszył się ogromnym autorytetem wśród inwestorów zagranicznych - dodaje.
Co więcej, spadek wartości firm negatywnie wpływa na plany ich prywatyzacji, ponieważ władze dostaną za nie znacznie mniejsze, niż zakładano, pieniądze. Zgodnie z planami Kremla do 2014 r. sprzedaż udziałów w firmach miała przynosić ok. 29 mld dol. rocznie, a do 2017 r. państwo w ogóle miało wycofać się z instytucji finansowych, a zmniejszyć swój udział w kompaniach energetycznych.
W przyszłym roku na sprzedaż ma zostać wystawionych 10 proc. akcji banku WTB, 25 proc. przedsiębiorstwa żeglugi morskiej Sowkomfłot i 10 - 15 proc. Rosnieftu. Ale z powodu złej koniunktury na rynku odroczono już sprzedaż 7,6 proc. akcji Sbierbanku.
Nino Dżikija
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu