Teraz pora na Tima Cooka
Od pojawienia się przed siedmioma laty pierwszych kłopotów z rakiem Steve Jobs zaczął budować zespół błyskotliwych menedżerów, którzy będą w stanie utrzymać szybki rozwój Apple’a po jego odejściu.
Na razie inwestorzy uwierzyli, że zastąpienie legendarnego prezesa jest możliwe: wczoraj akcje spółki spadły na giełdzie we Frankfurcie tylko o blisko 5 proc., pozostając wciąż blisko rekordowego poziomu. Jednak eksperci ostrzegają, że prawdziwy test dla firmy nastąpi dopiero za dwa lata, gdy informatyczny gigant będzie musiał przedstawić całkowicie nowy produkt, aby utrzymać przewagę nad konkurencją.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.