Kryzys w branży AGD
Pierwszą branżą, na której wyraźnie odbiły się kiepskie nastroje konsumenckie, są producenci sprzętu RTV i AGD oraz sprzedające go markety.
W czerwcu sprzedaż telewizorów, lodówek i kuchenek wzrosła zaledwie o 5,3 proc. w porównaniu z tym samym miesiącem roku ubiegłego. "Zaledwie", bo branża była przygotowana na wzrosty dwucyfrowe. Jeszcze na początku tego roku przekraczały one 30 proc., a w całym ubiegłym roku oscylowały między 20 a 30 proc. Producenci i sprzedawcy oczekiwali, że tak będzie jeszcze przynajmniej do przyszłego roku. Szyki popsuły im słabnące nastroje konsumenckie, ostrzejsza polityka banków dotycząca udzielania kredytów konsumpcyjnych, a także słabnący złoty.
- Część klientów, zamiast kupować nową pralkę czy telewizor, musi dołożyć te pieniądze do rosnącej raty hipotecznej we frankach - wyjaśnia Jarosław Niedzielewski z TFI Investors.
Duże koncerny AGD obecne w Polsce przyznają, że jeżeli dalej tak pójdzie, to w skali całego roku będą musiały ograniczyć produkcję o 20 proc. względem wcześniejszych założeń. Także przez malejący popyt za granicą, gdzie eksportują ponad 90 proc. towarów.
PO
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu