Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Biznes

PKO BP zarobił w trzy miesiące niemal 1 mld zł

28 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

BANKOWI POMÓGŁ wzrost stóp procentowych oraz pęczniejący portfel kredytów

Zysk PKO BP wyniósł 967 mln zł i był większy o prawie jedną czwartą od uzyskanego w II kw. 2010 r. Takiego rezultatu jednak spodziewali się analitycy. Średnia ich prognoz mówiła o zarobku rzędu 956 mln zł.

Bankowi pomogły podwyżki stóp procentowych. Dzięki nim o 16,6 proc. poprawił się wynik odsetkowy banku. W II kw. br. wyniósł on 1,85 mld zł, tymczasem rok wcześniej było to 1,59 mld zł. Na dodatek szefowie banku zapowiadają, że sytuacja w tej dziedzinie będzie się poprawiać jeszcze w kolejnych miesiącach.

- Efekt podwyżek stóp procentowych w odniesieniu do PKO BP był nieco odłożony w czasie i dopiero teraz widać skutki dwóch pierwszych podwyżek. Większe wpływy odsetkowe z tego tytułu będzie widać także w drugiej połowie roku oraz na początku 2012 r. - mówi Bartosz Drabikowski, wiceprezes PKO BP.

Jednak to, czy podwyżki stóp procentowych - przekładające się szybko na wzrost oprocentowania kredytów - będą w dalszym ciągu działać dobroczynnie na wynik odsetkowy banku, zależy od sytuacji na rynku depozytów. Do tej pory PKO BP nie spieszył się z podnoszeniem oprocentowania lokat swoich klientów. Właściwie było wręcz przeciwnie - średnie oprocentowanie depozytów w tym banku w II kw. spadło w stosunku do I kw. br. o 0,1 pkt proc., do 2,8 proc. Jednak, co przyznają przedstawiciele PKO BP, w kolejnych kwartałach może być już trudniej o pieniądze klientów.

- Wydaje się, że zaostrza się walka o depozyty. Sytuacja, która ma miejsce w ostatnich dniach, spowodowała, że finansowanie się z rynku staje się coraz trudniejsze - twierdzi Zbigniew Jagiełło, prezes banku. Nie wyklucza on, że konkurencja PKO BP będzie podnosić oprocentowanie depozytów.

Na taki wzrost największy polski bank będzie musiał prędzej czy później zareagować. Ale i tak wynik odsetkowy powinien się poprawiać, gdyż PKO BP zwiększył w II kw. portfel kredytowy.

- Ożywienie widać zarówno w segmencie hipotecznym, jak i w kredytach dla dużych przedsiębiorstw - zauważa Michał Sobolewski z IDMSA.

W kredytach mieszkaniowych jest o 15 proc. lepiej niż kwartał wcześniej, a przedsiębiorstwa pożyczyły o 9 proc. więcej.

- Firmy coraz częściej zadłużają się na inwestycje. Trudno jednak wskazać jedną konkretną branżę, w której nastąpiło ożywienie - mówi wiceprezes PKO BP Jarosław Myjak.

Większą sprzedaż produktów finansowych widać także we wzroście - choć niewielkim - wyniku z opłat i prowizji. W II kw. 2011 r. wyniósł on 804 mln zł, o 2 mln zł więcej niż rok wcześniej.

Gorzej niż przed rokiem wyglądają rezerwy na złe kredyty. Saldo rezerw wzrosło o prawie 46 proc. w stosunku do II kw. 2011 r. Przedstawiciele banku twierdzą, że nie notują gorszej spłacalności kredytów we franku. Pogorszyła się ona o zaledwie 0,1 proc. To sugerowałoby, że większe rezerwy na kredyty mieszkaniowe to skutek gorszej sytuacji osób spłacających kredyty w złotych. Podwyżki stóp procentowych w naszym kraju zwiększyły wysokość rat płaconych w złotych.

Jednak analitycy uważają, że to raczej efekt ostrożności banku. Rezerwy bowiem w ostatnim czasie są stabilne (nie zmieniły się prawie w stosunku do I kw. tego roku).

- Widać, że bank woli poczekać z rozwiązywaniem rezerw, przynajmniej aż ucichnie zawirowanie na rynku finansowym - mówi Sobolewski.

@RY1@i02/2011/156/i02.2011.156.000.014a.001.jpg@RY2@

PKO BP poprawia swoje wyniki

Magdalena A. Olczak

magdalena.olczak@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.