Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Biznes

Państwowe nieruchomości to łakomy kąsek dla inwestorów

27 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

Grupa PHN SA skupia nieruchomości należące do Skarbu Państwa. To bardzo różne budynki i działki zlokalizowane w całym kraju. Ministerstwo Skarbu Państwa postanowiło skupić je wokół jednego podmiotu, korzystając dzięki temu z efektu synergii.

Na pewno byłoby łatwiej, jesteśmy jednak przekonani, że wykorzystanie potencjału wynikającego z różnorodności będzie skutkowało wyższymi wpływami. Dziesięć prywatyzacji nie musi być bardziej efektywnych niż jedna łączna.

Jako właściciel nieruchomości różnego przeznaczenia możemy oferować kompleksowe rozwiązania. Dzięki tej dywersyfikacji jesteśmy mniej wrażliwi na wahania rynkowe.

Skoncentrujemy się na trzech głównych segmentach: biurowym, handlowym i logistycznym. Mamy także inne aktywności, np. budujemy mieszkania. Zajmowały się tym spółki, które wchodzą teraz w skład grupy. Chcemy te inwestycje doprowadzić do końca, wykorzystać ten potencjał.

Na pewno. Chcemy w ramach holdingu uprościć proces podejmowania decyzji. Nie zaczynamy niczego od początku. Chcemy jedynie usprawnić dotychczasową działalność dzięki połączeniu potencjału kilku spółek.

Nie obawiam się tego. To zupełnie inna branża. Nie jesteśmy stowarzyszeniem deweloperów, które ma mieszkania w kilku miastach w Polsce. Jesteśmy tworem gospodarczym operującym na rynku nieruchomości, ale nie ograniczamy działalności do wynajmu powierzchni czy budowania mieszkań. Jest ona znacznie szersza, co jest niezwykle istotne dla sukcesu całej grupy.

Niedawno stworzyliśmy grupę dzięki konsolidacji. Przed nami integracja operacyjna, czyli wdrożenie skutecznego i optymalnego zarządzania. Po jego zakończeniu przyjdzie czas na pracę nad wprowadzeniem spółki do obrotu giełdowego. Myślę, że w ciągu kilku miesięcy poznamy datę pierwszej publicznej oferty. To Ministerstwo Skarbu Państwa jako nasz właściciel podejmie decyzję w tej sprawie. Udziały Grupy PHN SA mogą zostać sprzedane nawet w całości, czego nie wyklucza resort skarbu.

Jest to podmiot godny uwagi z punktu widzenia kapitalizacji, wyników finansowych i profilu działalności. Potencjalni inwestorzy instytucjonalni, głównie zagraniczni, już wykazują zainteresowanie.

To wynik procesu wyceny, a niekoniecznie wartość ostateczna. Do tego musimy brać pod uwagę ryzyka, takie jak roszczenia reprywatyzacyjne.

To sporo. Inwestycje są jednak niezbędne, aby odgrywać znaczącą rolę na rynku. Te środki są potrzebne na kontynuowanie już rozpoczętych projektów oraz realizację tych, które są przygotowywane.

Kreowanie nowoczesnej powierzchni biurowej w stolicy z budową biurowca przy rondzie ONZ w Warszawie na czele. Kolejnym jest wybudowanie centrów logistycznych poza Warszawą. Wartość inwestycji nas jednak nie przeraża. W grę wchodzą różne źródła finansowania. Po pierwsze, gotówka, której grupa ma sporo - ponad 100 mln zł. Po drugie, środki możemy pozyskać z instytucji finansowych, a po trzecie, do inwestycji możemy zaprosić partnerów, np. wyspecjalizowane firmy z danej branży.

Nie ma jeszcze decyzji. Musimy wybrać między modernizacją a rozwiązaniem bardziej radykalnym. Nic nie może się odbyć bez rozmów z władzami miasta.

Jestem przekonany, że grupa będzie wtedy już na giełdzie po udanym debiucie i z kilkoma uruchomionymi projektami, a jej struktura zarządzania będzie przejrzysta.

@RY1@i02/2011/149/i02.2011.149.000.010a.001.jpg@RY2@

Fot. Wojciech Górski

Wojciech Papierak

Rozmawiał Paweł Sołtys

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.