Nasdaq więcej zarabia na opcjach
AMERYKANIE nie są zdeterminowani, by przejąć London Stock Exchange. Gigantyczna fuzja na rynku kapitałowym może nie dojść do skutku
Nasdaq OMX zbagatelizował oczekiwania inwestorów, według których może dokonać dużej akwizycji. Amerykański operator giełdowy zanotował w drugim kwartale wyniki lepsze od oczekiwań rynkowych.
Wypowiedź prezesa Roberta Greifelda pojawiła się po tygodniach spekulacji, że Nasdaq może złożyć ofertę przejęcia London Stock Exchange, której nie udało się przeprowadzić fuzji z kanadyjską TMX Group. - Analizując obecne wyceny rynkowe, w tym naszą własną, zdajemy sobie sprawę, że jest kilka zewnętrznych i wewnętrznych alternatyw kapitałowych, które musimy rozważyć, by zmaksymalizować zwroty dla naszych akcjonariuszy. Jeżeli alternatywy zewnętrzne nie przyniosą stosownych zwrotów, skoncentrujemy się na rozwoju organicznym, by wygenerować atrakcyjne zwroty na kapitale - powiedział Greifeld podczas telekonferencji z analitykami. Pytany przez "Financial Times", czy dotyczy to również ewentualnej oferty na LSE, Greifeld powiedział: tak.
Nasdaq podał, że jego zysk netto wzrósł do 112 milionów dolarów ze 108 milionów w analogicznym okresie roku ubiegłego, a rozwodniony zysk na akcję zwiększył się z 52 do 62 centów. Było to możliwe dzięki wyższym od oczekiwanych przychodom w wysokości 416 milionów dolarów - co oznacza 7-procentowy wzrost w porównaniu z rokiem ubiegłym.
Udział Nasdaq w amerykańskich obrotach giełdowych spadł do 22 proc. z 22,8 proc. w drugim kwartale ubiegłego roku. Prowizje transakcyjne Nasdaq zmniejszyły się w związku z tym do 59 milionów dolarów.
Z nawiązką zrekompensowały to jednak większe przychody z rynku opcji na akcje i zyski ze stosunkowo nowego segmentu zwanego "usługami rynkowymi", który wykracza poza tradycyjne kojarzenie transakcji. Obejmuje on między innymi zarządzanie ryzykiem, nadzór nad rynkiem w czasie rzeczywistym i kolokację, która pozwala dilerom podłączać swoje komputery do systemu giełdy, przez co skraca się czas transakcji.
Greifeld powiedział: - Po raz pierwszy możemy powiedzieć, że branża giełdowa nie polega jedynie na kojarzeniu kupujących ze sprzedającymi. Dodał, że rentowności wzrosły dzięki takim usługom jak oferowane przez FTEN (jest to firma zarządzająca ryzykiem kupiona w ubiegłym roku) i Smarts, firmę specjalizującą się w nadzorze w czasie rzeczywistym, przejętą przez Nasdaq w ubiegłym roku.
@RY1@i02/2011/146/i02.2011.146.000.0015.001.jpg@RY2@
Fot. Bloomberg
TŁUM. TK
© The Financial Times Limited 2011. All Rights Reserved
Jeremy Grant
"Financial Times"
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu