KGHM sprzeda miedź do Chin za 600 mln dolarów
Polski koncern tworzy platformę wymiany z Państwem Środka. Szacunkowa wartość 65 - 80 tys. ton miedzi, która w tym roku zostanie dostarczona przez KGHM na rynek chiński, wynosi blisko 600 mln dol.
Firma eksportuje do Chin każdego roku miedź o wartości kilkuset milionów dolarów.
- W przypadku miedzi na wartość sprzedaży kluczowy wpływ mają notowania giełdowe surowca, stąd też przyszłe wielkości mogą być określone jedynie szacunkowo - mówi Jarosław Romanowski, dyrektor generalny KGHM ds. handlu i zabezpieczeń.
Przez kilkanaście lat obecności KGHM na rynku chińskim do tego kraju trafiło już ponad 650 tys. ton polskiej miedzi o wartości przekraczającej 3 mld dol. Zdecydowana większość produkowanych przez polski koncern katod trafia do odbiorców dzięki czternastoletniej współpracy z koncernem China Minmetals Corporation, klasyfikowanym w rankingu największych przedsiębiorstw na świecie "Fortune Global 500".
Część zakupionych katod firma Minmetals wykorzystuje do własnej produkcji, natomiast reszta kierowana jest do innych przetwórców tego surowca. China Minmetals nie jest jednak jedynym odbiorcą polskiej miedzi w Chinach. Polski produkt trafia tam również innymi kanałami, między innymi poprzez największe światowe firmy handlowe, które następnie dostarczają katody do mniejszych odbiorców na terenie Państwa Środka.
Polska Miedź z chińskim gigantem będzie także współpracować w innych obszarach - w lipcu KGHM i China Minmetals Corporation porozumiały się w sprawie wspólnego utworzenia Forum Polsko-Chińskiej Współpracy Strategicznej. List intencyjny w tej sprawie podpisano w siedzibie Ministerstwa Gospodarki. Forum zaprosi ministerstwa, znane przedsiębiorstwa, instytucje badawcze oraz wybitnych ekspertów i naukowców w celu zbadania i omówienia możliwości współpracy w obszarach m.in.: górnictwa, rolnictwa, telekomunikacji, drogownictwa, kolejnictwa, transportu, energetyki, źródeł energii, ochrony środowiska, badań naukowych oraz edukacji.
Chiński kierunek sprzedaży miedzi jest dla KGHM naturalny - w ubiegłym roku bowiem zużyto tam aż 7,2 mln ton miedzi rafinowanej, co stanowi 39 proc. globalnej konsumpcji czerwonego metalu.
- Chiny należą do grupy krajów rozwijających się i kładą ogromny nacisk na rozwój infrastruktury. Budownictwo, razem z sektorem energetycznym, pochłania potężne ilości surowców, w tym także i miedzi. Dodatkowo bardzo duża część zużycia czerwonego metalu jest związana z produkcją urządzeń elektrycznych i elektronicznych. Chiny, zwane często "fabryką dla świata", eksportują ogromną liczbę telewizorów, telefonów, komputerów czy lodówek, które zawierają w sobie elementy miedzi. Dodatkowo Państwo Środka kładzie w ostatnim czasie duży nacisk na rozwój popytu wewnętrznego, co przekłada się na dynamiczny wzrost sprzedaży tego typu urządzeń także w samych Chinach - tłumaczy Jarosław Romanowski.
KGHM związał się mocniej z Chinami także poprzez otwarcie w zeszłym roku własnej spółki w Szanghaju. Jej powstanie pozwala uzyskać bezpośredni dostęp do szerokiego asortymentu produktów, znajdujących zastosowanie nie tylko w samym KGHM, ale w całej Grupie Kapitałowej KGHM.
- Szacujemy, iż pozwoli to, dzięki częściowemu pominięciu firm pośredniczących, na znaczne, sięgające docelowo kilkunastu milionów złotych rocznie oszczędności - mówi Jarosław Romanowski.
Nowy podmiot ma również za zadanie umacniać i zwiększać rozpoznawalność firmy w Państwie Środka oraz ułatwić spółce dostęp do informacji z tego rynku.
Przed dwoma laty miedziane katody wytwarzane przez KGHM zostały także zarejestrowane na giełdzie w Szanghaju (SHFE).
- Rosnąca rola Chin i pozostałych państw azjatyckich jako motoru światowej gospodarki sprawia, że giełda towarowa w Szanghaju znacząco zyskuje na znaczeniu. Na rynku miedzi, aluminium czy stali udział Chin wynosi niemal połowę globalnej konsumpcji tych metali. Co więcej, Państwo Środka, obecnie druga największa gospodarka świata, nakierowane jest na utrzymanie wysokiego tempa wzrostu PKB i w ciągu 20 lat może stać się gospodarką numer jeden. Inwestorzy finansowi mają tego świadomość i już teraz podejmują działania ukierunkowane na obecność na perspektywicznej szanghajskiej giełdzie - mówi Jarosław Romanowski.
Widać to w bazie danych o wolumenie obrotu. Tylko w III kw. 2010 r. obrót na giełdzie w Londynie wyniósł 173 mln ton miedzi, zaś w Szanghaju - 65 mln ton metalu. Jeszcze dwa lata temu obrót na giełdzie w Szanghaju był dziewięć razy mniejszy niż na LME. Analitycy rynku bacznie śledzą różnicę w notowaniach na Londyńskiej Giełdzie Metali i SHFE. Wyższa cena w Azji niż w Europie pokazuje siłę popytu ze strony największego importera czerwonego metalu, a jednocześnie okazję do zastosowania arbitrażu na tym rynku.
@RY1@i02/2011/145/i02.2011.145.167.003a.001.jpg@RY2@
Fot. Archiwum
Li Fuli, wiceprezes Minmetals i Herbert Wirth, prezes KGHM podpisują list w sprawie powołania Forum Polsko-Chińskiej Współpracy Strategicznej
Andrzej Kasprzyk
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu