Telewizory w dołku
Będzie mniej pieniędzy i mniej pracy. Ten rok może się skończyć dla naszych fabryk pierwszym od lat spadkiem produkcji odbiorników telewizyjnych. Powody to przede wszystkim spowolnienie gospodarcze w krajach UE oraz nasycenie rynku.
Od 2006 r. w polskich fabrykach, które są największymi dostawcami telewizorów w Europie, produkcja stale rosła. Ale od stycznia zaczął się sukcesywny spadek, który w maju sięgnął aż 15,6 proc. Jeśli koniunktura się nie poprawi, produkcja telewizorów może spaść w całym roku o 10 proc. A to oznacza 3 mln mniej wyprodukowanych odbiorników.
Zagrożone są miejsca pracy w sektorze, który zatrudnia ponad 10 tys. osób. Już teraz fabryki ograniczyły nabór pracowników tymczasowych, którzy w największych zakładach stanowili nawet 25 proc. kadry. Coraz częściej mówi się także o przypadkach nieprzedłużania umów o pracę na czas określony.
PO
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu