W drugim kwartale banki zwiększą zyski
NAJWIĘCEj ZAROBI pko, stabilny wzrost pokażą ING i Pekao
We wtorek Millennium, jako pierwszy z giełdowych banków, opublikuje wyniki finansowe za II kw. Z prognoz siedmiu biur maklerskich wynika, że zysk netto banku powinien wynieść od 108 mln zł do 133 mln zł, wobec 70 mln zł rok wcześniej.
W wynikach będzie już widać pozytywny efekt podwyżki stóp procentowych - mówi Michał Sobolewski z IDMSA. Banki aktualizują wysokość rat kredytów zwykle raz na kwartał, dlatego chociaż RPP zdecydowała o pierwszej podwyżce stóp jeszcze w I kw., to jej efekty widać z opóźnieniem.
- Przy rosnących stopach większość banków jeszcze nie zaczęła podnosić oprocentowania lokat. Będzie to miało pozytywny wpływ na wynik odsetkowy całego sektora - mówi Sobolewski. Jego zdaniem to właśnie to będzie jednym z głównych czynników, które w II kw. miały wpływ na poprawę wyników całego sektora.
Według analityków wszystkie banki poza Citi Handlowym powinny wykazać poprawę. - Bank nie zwiększa wolumenów kredytowych i w związku ze spadkiem marż na całym rynku zarabia mniej niż w ubiegłym roku - mówi Marcin Materna z DM Millennium. Prognozy analityków dla Handlowego wahają się między 175 mln zł a 189 mln zł zysku wobec 198 mln zł rok wcześniej.
Na początku roku, po wejściu w życie rekomendacji T, bank znacznie ograniczył sprzedaż wysokomarżowych produktów consumer finance. Miał otworzyć się na klientów hipotecznych. Okazało się jednak, że marże na takich kredytach spadły do 1 proc. i również taka sprzedaż nie daje wysokich zysków. A na dodatek na rynku wciąż rośnie konkurencja. W tej sytuacji Handlowemu, który dopiero stawia pierwsze kroki w tym segmencie, trudno pozyskać nowych klientów.
- W II kw. sprzedaż hipotek powinna być nieco wyższa, dzięki temu można spodziewać się lepszych wyników z tytułu opłat i prowizji - mówi Sobolewski.
Zdaniem Grzegorza Zawady z DM PKO BP w kolejnych miesiącach wyniki banków będą zależały od wzrostu kredytów inwestycyjnych. Już w pierwszej połowie roku duże firmy pożyczały więcej niż w 2010 r. Na razie jednak to głównie pożyczki na sfinansowanie bieżącej działalności, tymczasem żeby mówić o pełnym ożywieniu, firmy musiałyby zapożyczać się na inwestycje.
@RY1@i02/2011/142/i02.2011.142.000.0015.001.jpg@RY2@
Banki poprawią półroczne wyniki
Magdalena A. Olczak
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu