Pampeluna, byki i miliony euro zarobku
Setki tysięcy młodych ludzi z całego świata zjechały do hiszpańskiej Pampeluny, by wziąć udział w dorocznej gonitwie z bykami. Skromna fiesta zamieniła się w ostatnich latach w jedną z największych atrakcji turystycznych świata. I doskonały biznes.
Mieszkańcy 200-tysięcznej Pampeluny nie ukrywają zmęczenia 9-dniowym szaleństwem. Wszyscy zaciskają jednak zęby, bo festyn ku czci patrona miasta, świętego Fermina, stał się dla nich prawdziwą żyłą złota. Szacuje się, że niewielkie miasto w prowincji Nawarra odwiedzi w tych dniach co najmniej milion turystów. Zostawione przez nich ok. 5 mln euro (to najskromniejsze szacunki) zasili kieszenie tutejszych sklepikarzy czy hotelarzy.
Także samo miasto potrafi doskonale zarobić na liczącej już 400 lat fieście. Gonitwy stały się tak popularne, że na żywo transmituje je hiszpańska publiczna telewizja. Pampeluna każe jednak sobie słono płacić za prawa do transmisji i ustawienie 20 kamer. Jednak dokładna suma pozostaje tajemnicą.
@RY1@i02/2011/131/i02.2011.131.186.002a.001.jpg@RY2@
Fot. EPA/PAP
oprac. pc
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu