Wojna browarów o piwa niepasteryzowane
Wielkie browary warzą hektolitry niepasteryzowanego złocistego trunku. To hit rynkowy, który ma pomóc branży wyrwać się z zapaści. Jeszcze kilka lat temu jego produkcja była domeną regionalnych producentów, którzy dziś, wypychani z rynku, biją na alarm: giganci zastąpili pasteryzację inną technologią - mikrofiltracją - która wydłuża trwałość piwa, a przy okazji psuje jego smak.
Dlatego właśnie browar Ciechan jako pierwszy na swoich wyrobach zamiast "niepasteryzowane" używa słowa "nieutrwalone". Takie piwo zachowuje trwałość do czterech tygodni. Mikrofiltracja wydłuża ją do 3 - 4 miesięcy. Pasteryzacja - do roku.
Co na to Żywiec i Carlsberg? - Nie pozbawiamy piwa witamin ani składników odżywczych - twierdzi Sebastian Tołwiński z Grupy Żywiec. - Odfiltrowywane są tylko te mikroorganizmy, które psują piwo - dodaje Piotr Zając z Carlsberg Polska.
@RY1@i02/2011/123/i02.2011.123.000.001d.001.jpg@RY2@
Jaki procent produkcji to piwo niepasteryzowane
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu