Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Biznes

Prawa do wydobycia miedzi nawet na 50 lat

1 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty

Przez 50 kolejnych lat KGHM będzie mógł wydobywać rudę miedzi po otrzymaniu nowych koncesji górniczych.

Obecnie KGHM prowadzi eksploatację złóż w oparciu o zezwolenia wydane na początku lat 90. ubiegłego wieku. Wówczas maksymalny okres ich ważności wynosił 20 lat. I czas ten powoli się kończy, gdyż 31 grudnia 2013 r. tracą ważność koncesje dla pięciu obszarów (Rudna I, Sieroszowice I, Polkowice II, Lubin I, Małomice I), w których firma pozyskuje czerwony metal. Stanowią one niemal 90 proc. powierzchni obszarów wydobywczych (zezwolenie dla kolejnego rejonu eksploatacji - Radwanic Wschód - kończy się w 2015 r.).

- Dziś przedsiębiorcy górniczemu prawo pozwala ubiegać się o koncesje na wydobycie kopaliny na okres do 50 lat. Będziemy wnioskować o maksymalny wymiar czasu, czyli do 2063 r. Wielkość i jakość naszych zasobów geologicznych umożliwiają, przy dzisiejszych uwarunkowaniach makroekonomicznych, kontynuację rentownej eksploatacji przez kolejnych kilkadziesiąt lat. Na tyle co najmniej przy dzisiejszych korzystnych, wieloletnich prognozach cen metali nieżelaznych na rynkach światowych szacujemy nasze zasoby złóż - tłumaczy Cezary Bachowski, pełnomocnik zarządu ds. koncesji geologicznych w KGHM.

Bez koncesji KGHM musiałby wstrzymać wydobycie, co oznaczałoby straty nie tylko dla spółki i jej akcjonariuszy, ale dla całego regionu, który od lat korzysta z obecności miedziowego potentata. W samym ciągu technologicznym spółka zatrudnia ponad 18 tys. osób. Wpływy z opłat i podatków z tytułu działalności firmy plasują gminy Zagłębia Miedziowego w grupie najbogatszych w Polsce. Przepisy prawne zobowiązują firmę do zapłaty podatków - m.in. od nieruchomości, środków transportu i opłat za wydobycie kopalin.

- Żeby zobrazować wielkość tych świadczeń, przypomnę, że w ubiegłym roku na konta gmin górniczych Zagłębia Miedziowego wpłynęło z KGHM ponad 140 mln zł. Polska Miedź jest największym pracodawcą całego regionu dolnośląskiego. Brak koncesji to brak miejsc pracy i znaczących wpływów do gminnych budżetów po 2013 r. - dodaje Cezary Bachowski.

Obecnie finalizowany jest odbiór drugiego etapu raportów środowiskowych, czyli szczegółowej dokumentacji przygotowywanej na zlecenie KGHM przez zespoły specjalistów zewnętrznych, dla każdego ze złóż. Chodzi o pełny przegląd oddziaływania planowanej eksploatacji na środowisko. Od kilku miesięcy KGHM prowadzi także z władzami gmin konsultacje robocze w zakresie procedur wspólnego ubiegania się o koncesje.

- My przygotowujemy wniosek i niezbędne załączniki, ale to gminy muszą je zaakceptować. Wkrótce raporty środowiskowe zostaną złożone do regionalnego dyrektora ochrony środowiska we Wrocławiu, który również będzie je konsultował z gminami, przeprowadzając tzw. udział społeczeństwa w procesie uzyskania decyzji środowiskowej, a następnie wyda tę decyzję - mówi Bachowski.

Jak podkreśla Herbert Wirth, prezes KGHM, to samorządy zadecydują zatem o możliwości kontynuowania działalności gospodarczej KGHM polegającej na produkcji miedzi i srebra w oparciu o własne koncentraty.

Nowe koncesje to oczywiście spore wydatki. To m.in. odpłatne nabycie od Skarbu Państwa prawa do dokumentacji geologicznych złóż będących przedmiotem wystąpienia KGHM. Spółka szacuje ich koszt na kilkadziesiąt milionów złotych (aktualnie realizowana jest praca dotycząca wyceny tych dokumentacji) oraz koszt zawarcia umowy o ustanowienie użytkowania górniczego (jest to opłata na rzecz właściciela złóż - Skarbu Państwa - za nieodwracalne wyeksploatowanie zasobu kopaliny). Ustawa - Prawo geologiczne i górnicze - aktualnie nowelizowana - nie precyzuje wielkości tej opłaty i jest ona uznaniowa (Ministerstwo Środowiska). Zwyczajowo przyjmowano ją dotąd dla innych złóż KGHM jako 0,4 promila wartości zasobów operatywnych (zasoby przemysłowe pomniejszone o straty złożowe). Same koncesje to tylko wymóg formalny i nie są już obarczone znaczącymi opłatami.

Formalny aspekt ubiegania się o koncesje reguluje ustawa - Prawo geologiczne i górnicze z 1994 r. Według przepisów, aby złożyć stosowny wniosek o uzyskanie koncesji do departamentu geologii i koncesji geologicznych w Ministerstwie Środowiska, trzeba najpierw uzyskać tzw. decyzję środowiskową. To potwierdzenie zgodności planowanej działalności z aspektem bezpieczeństwa ekologicznego. Zazwyczaj organem decyzyjnym jest największa powierzchniowo gmina (byłyby to Polkowice zajmujące ponad 40 proc. obszaru złożowego) działająca w porozumieniu z pozostałymi gminami, których koncesja dotyczy. W tym przypadku decyzję wyda jednak - w uzgodnieniu z gminami - regionalny dyrektor ochrony środowiska we Wrocławiu. Taka jest bowiem zgodna z ustawą środowiskową procedura ze względu na istnienie na jednym z obszarów (gmina Lubin) tzw. terenu zamkniętego.

Andrzej Kasprzyk

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.