Biopal idzie na giełdę
Biopal z Borka Wielkopolskiego chce pozyskać na giełdzie środki na rozbudowę. Akcjonariusze na razie nie zdradzają szczegółów emisji. Wiadomo, że w grę wchodzi minimum kilkadziesiąt mln zł.
- Taka jest kolej rzeczy. Na Zachodzie niemal wszystkie liczące się biorafinerie notowane są na giełdzie - uważa Andrzej Voigt, właściciel AV Investor, kontrolującego biorafinerię, wraz z włoskim Finanziaria Italiana.
Już dziś branżą zainteresowały się banki inwestycyjne, dlatego eksperci uważają, że z emisją akcji Biopalu nie powinno być problemu.
- To bardzo przyszłościowy biznes, choć oczywiście kosztowny - zauważa Jakub Bogucki, analityk firmy E-petrol.
Wielkopolska fabryka kosztowała 60 mln zł i będzie w stanie wytworzyć rocznie około 38 tys. ton śruty rzepakowej (konkurencji dla importowanej śruty sojowej), 35 mln litrów oleju oraz 22 mln litrów estrów (biodiesla), biokomponentu dodawanego w produkcji klasycznego oleju napędowego.
Zaplanowana produkcja jest trzy razy mniejsza od działającego już zakładu Elstar Oils. Jednak wiadomo, że Voigt chce szybko podwoić moce.
Uważa, że przed branżą biopaliwową otwierają się ogromne możliwości. Komisja Europejska zabrała się już do karania nieuczciwych importerów biokomponentów. Firmy sprowadzające spoza Unii Europejskiej etanol dolewany do benzyny oraz estry dolewane do oleju napędowego i sprzedające je z certyfikatami unijnymi będą eliminowane z rynku. Nowe regulacje obejmą też Polskę.
cez
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu