Pierwsze land rovery z Indii
Indyjski megakoncern Tata otworzył pierwszą na subkontynencie fabrykę, z której taśm będą zjeżdżały land rovery. Zakład jest położony w Pune, ok. 100 km od Bombaju, finansowej stolicy kraju. Na razie będzie tam produkowany wyłącznie model Freelander 2, jeszcze w tym roku ma zostać uruchomiona montownia jaguarów.
Tata kupił obie renomowane brytyjskie marki od Forda w 2008 r. za 2,3 mld dol. Dzięki nim chce rywalizować z BMW, Mercedesem i Audi na azjatyckim, najdynamiczniej rozwijającym się motoryzacyjnym rynku świata. Także same Indie są bardzo łakomym kąskiem dla samochodowych koncernów. Dynamika sprzedaży rośnie z roku na rok i nie ustępuje już chińskiej. W ubiegłym roku fiskalnym sprzedano w Indiach 1,98 mln aut - o 30 proc. więcej niż dwa lata temu. Ten niebywały boom napędzają tanie kredyty i bogacenie się indyjskiego społeczeństwa. - Indie oraz Chiny to teraz nasze największe rynki zbytu. Oba są bardzo obiecujące, wręcz nienasycone - powiedział szef Tata Motors Carl-Peter Forster.
W ubiegłym roku koncern zarobił na sprzedaży aut 92,7 mld rupii (2,04 mld dol.), z czego aż 1,7 mld dol. przypada na oddział Jaguar Land Rover (JLR). By zdeklasować rywali, nowe land rovery i jaguary będą dostosowywane do gustu Hindusów. Przede wszystkim oznacza to, że będzie więcej miejsca dla pasażerów. Bo jeśli w Indiach posiada się luksusowe auto, to kieruje nim szofer.
oprac. pc
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu