Ekologiczne akcje w defensywie
Notowane na NewConnect spółki zajmujące się ekożywnością notują straty, choć twierdzą, że rynek szybko rośnie
Notowana na NewConnect spółka Organic Farma Zdrowia, zarządzająca siecią sklepów z ekologiczną żywnością, ub. rok zakończyła stratą 1,8 mln zł. W pierwszym kwartale 2011 r. odnotowała co prawda wzrost przychodów o 33 proc., do 7,79 mln zł, ale nadal miała stratę netto na poziomie 279 tys. zł.
- Zysk netto pojawi się dopiero w 2012 r. - szacuje Sławomir Chłoń, prezes oraz udziałowiec notowanej na NewConnect Organic Farma Zdrowia. - Gdyby nie nasze inwestycje, zysk ten pojawiłby się dużo wcześniej - dodaje.
Spółka ciągle rozbudowuje swoją sieć sprzedaży. W tym roku planuje otwarcie kolejnych 5 placówek (obecnie ma ich 21).
Ale najwyraźniej brak zysku powoduje, że inwestorzy odchodzą od spółki. Jej akcje od stycznia 2008 r., kiedy Organic wszedł na rynek alternatywny, straciły ponad połowę swojej wartości. Obecnie notowane są po 14 zł.
Dobrymi wynikami mogła do niedawna pochwalić się inna firma z NewConnect, czyli Symbio Polska, która handluje ekologiczną żywnością. Większość, bo aż 80 proc. przychodów spółki, pochodzi z eksportu.
- Sprzedaż produktów na polskim rynku detalicznym rozpoczęliśmy w 2005 roku i uważamy, że jest on perspektywiczny - szacuje Sylwia Rybicka, prezes zarządu Symbio Polska. Może on rosnąć od 20 do nawet 50 proc. rocznie - dodaje.
Jednak tego optymizmu nie widać w wynikach. O ile jeszcze w 2009 r. firma miała 0,64 mln zł zysku, to już rok 2010 zakończyła stratą w wysokości 0,98 mln zł.
Co prawda ta spółka także zwiększyła przychody - o 18 proc., do 13,6 mln zł - jednak ze względu na nieurodzaj musiała mocno zwiększyć ceny płacone rolnikom. Na dodatek nie mogła przerzucić tych kosztów na odbiorców, bo kryzys finansowy zmniejszył popyt na żywność ekologiczną za granicą, na przykład w Wielkiej Brytanii. Akcje tej spółki od debiutu na NC ponad 2 lata temu także straciły na wartości ponad 50 proc.
Tymczasem rynek wydaje się perspektywiczny. Obecnie szacuje się jego wartość w Polsce na od 300 do 500 mln zł. Na koniec 2010 r. było już ponad 20 tys. gospodarstw ekologicznych, czyli o 20 proc. więcej niż rok wcześniej. Jednak eksperci uważają, że ten wzrost nie ma związku z popytem na produkowaną przez nie żywność.
- Gdy dopłaty unijne się skończą, zniknie nawet co drugie gospodarstwo ekologiczne - szacuje Grażyna Niewęgłowska z Instytutu Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej.
Jednak wytwórcy ekologicznej żywności liczą, że w ramach polskiej prezydencji w UE uda się uzyskać korzystne dla nich warunki finansowania.
- Myślę, że Polska może tu również dużo zyskać, jeśli chodzi np. o rolnictwo ekologiczne - powiedział Jo Leinen, szef komisji środowiska, zdrowia i bezpieczeństwa żywności Parlamentu Europejskiego.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu