Mierzy wysoko i zwykle trafia w sam środek tarczy
Wojciech kuśpik, organizator Kongresu Gospodarczego w Katowicach, ceni sobie czas, ale na realizację ambitnych celów gotów jest poświęcić lata. Cierpliwość wychodzi mu na dobre
Na podobny rozgłos jak podczas gospodarczego szczytu Katowice nie miałyby szans, nawet gdyby Spodek odleciał w kosmos - taki bankietowy żart można było usłyszeć podczas imprezy kongresowej przed rokiem. Teza, choć przerysowana, ma w sobie sporo prawdy. W trakcie Europejskiego Kongresu Gospodarczego, który w tym roku odbędzie się po raz trzeci, stolica Śląska przeżywa oblężenie. W tym roku do Katowic zjedzie 6 tys. gości. Będzie pięciu premierów krajów Europy Środkowej, dwóch obecnych i trzech byłych komisarzy UE, czołowi politycy i przedstawiciele największych europejskich przedsiębiorstw.
Na uroczystej gali otwierającej szczyt swoje pięć minut będzie miał człowiek, który wykreował gigantyczny sukces katowickiej imprezy. Wojciech Kuśpik, założyciel i większościowy właściciel Polskiego Towarzystwa Wspierania Przedsiębiorczości, które organizuje imprezę, nie jest typem showmana, więc pewnie nie będzie próbował przyćmić blasku swoich szacownych gości.
- Kuśpik woli mrówczą pracę niż błyskające flesze - to jedna z opinii krążących o nim w branży. Swoje imperium skupiające prasę specjalistyczną oraz internetowe portale budował mozolnie, tytuł za tytułem. PTWP założył już w 1995 r., ale spółka wiatr w żagle złapała trzy lata później. Dziś wydaje m.in. "Miesięcznik Gospodarczy Nowy Przemysł", portal WNP.pl, miesięcznik "Rynek Zdrowia". W kwietniu uruchomił kolejny serwis PropertyNews.pl zajmujący się rynkiem nieruchomości. PTWP organizuje także konferencje i kongresy. EKG to perła w koronie spółki.
Wiadomo jednak, że ambicje Kuśpika sięgają wyżej. Raz już spróbował wedrzeć się na rynek dużych mediów, negocjując w 2009 r. zakup "Wprost". Rozmowy upadły, bo nad wydawcą tygodnika zawisła groźba zapłaty sowitych odszkodowań, m.in. dla córki byłego premiera Włodzimierza Cimoszewicza. Ostra w sądach branża mediowa surowo oceniła próbę Kuśpika. Przedstawiciel branży twierdzi, że zainteresowanie PTWP tygodnikiem "Wprost" świadczyło raczej o słabości całego rynku niż o sile wydawnictwa Kuśpika. Właściciel PTWP znany jest jednak z żelaznej konsekwencji, więc ostatniego słowa na temat dużych mediów jeszcze nie powiedział.
Te same cechy pomagają mu realizować nie tylko cele biznesowe, lecz także marzenia. Razem z firmą, którą założył, rosła w nim miłość do podróżowania. Szef branżowego wydawnictwa szczególnie lubi Afrykę. Pierwszą wyprawę do Kenii zaliczył w 1998 r. Kiedy w trakcie tamtej podróży zobaczył Kilimandżaro, powiedział sobie: "Muszę tam wejść". Na realizację swojego celu potrzebował ponad 10 lat. Na najwyższy szczyt Afryki wybrał się mniej więcej wtedy, gdy po raz pierwszy zabrał się za organizowanie katowickiego kongresu.
Wojciech Kuśpik samodzielnie zorganizował wyprawę na Kilimandżaro. Do udziału namówił Leszka Cichego, pierwszego Polaka, który skompletował Koronę Ziemi - z Górą Kościuszki, Piramidą Carstensza, Elbrusem i Mont Blanc.
Cel Wojciecha Kuśpika na najbliższe miesiące to Góry Księżycowe w Ugandzie. Prawdopodobnie znów połączy siły z Cichym, który także planuje wyprawę do serca Afryki.
@RY1@i02/2011/092/i02.2011.092.000.024a.001.jpg@RY2@
Fot. Marek Matusiak
Cierpliwy i ambitny Wojciech Kuśpik nie jest typem showmana, lecz rasowego gracza
Maciej Szczepaniuk
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu