Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Biznes

Trzeba myśleć o gorszych czasach

27 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty

JAROSŁAW ZAGÓROWSKI: Aby sprostać rynkowym wyzwaniom, musimy dążyć do podniesienia efektywności firmy

Od strony ekonomicznej sytuacja jest dobra, korzystamy z koniunktury światowej na rynku węgla koksowego i koksu. Jednak trzeba mieć świadomość, że sytuacja, z jaką mamy obecnie do czynienia, może ulec zmianie. Nie tylko nas zachęciły do inwestycji wysokie ceny. Uruchamiane jest wydobycie węgla koksowego w Kolumbii, Australii, Mongolii czy Mozambiku. Tam również są realizowane nowe inwestycje. I jeżeli niebawem zostaną one zakończone, to na rynku pojawi się dodatkowy węgiel koksowy. Większa podaż tego surowca na rynku będzie się wiązała ze spadkiem cen.

Dla nas ważna jest przyszłość firmy, patrzymy na nią w perspektywie długofalowej. Obecnie sytuacja na rynku jest korzystna. Za kilka lat może być jednak inaczej. Przykładowo w Mongolii koszt wydobycia jednej tony węgla koksowego to 18 dolarów. Pracuje tam z pięćset osób i koparkami wydobywają węgiel. Trafia on później między innymi na rynek chiński. A zatem Chiny mogą niebawem kontraktować mniej węgla z Australii. Wówczas węgiel z australijskich kopalń może trafić na rynek europejski. Trzeba to mieć na uwadze. Aby jednak sprostać rynkowym wyzwaniom, musimy dążyć do podniesienia efektywności firmy i przygotować ją do konkurowania w gorszych warunkach.

To jeden z elementów. Chcemy, by niewielka część płac była powiązana z efektywnością. Zamierzamy dobrze wynagradzać przede wszystkim tych, którzy solidnie i ciężko pracują, oraz tych, którzy biorą na siebie odpowiedzialność. Dziś jest tak we wszystkich sektorach, także tych kluczowych. Dlaczego w górnictwie ma być inaczej? Zgadzamy się na podwyżkę wynagrodzeń - nawet o poziom postulowany przez stronę społeczną. Jednak chcemy, by - podkreślam - choć niewielka część wynagrodzenia była powiązana z wydajnością.

Obecnie sytuacja spółki jest dobra. Dzięki światowej koniunkturze jesteśmy przygotowani na realizację kluczowych inwestycji, ale trzeba myśleć przede wszystkim o przyszłości.

Ważne więc, żeby otworzyć drogę umożliwiającą sięgnięcie po kapitał w przyszłości. Spółka, której akcje są notowane na giełdzie, może przeprowadzać nowe emisje akcji na GPW później, może łatwiej sięgać po kredyty bankowe. To jest bardzo istotne.

Ponadto zdajemy sobie sprawę z tego, że budżet państwa ma swoje potrzeby. Jesteśmy obywatelami tego państwa i musimy brać pod uwagę potrzeby budżetu. Nie można przy tym zapominać, że przed laty budżet państwa wspierał górnictwo.

Obecność na giełdzie to także wiele innych korzyści, również dla pracowników. To dla nich szansa otrzymania akcji, to także prestiż i wreszcie epokowe wręcz wydarzenie, kiedy to pierwsza śląska spółka górnicza wejdzie do ekskluzywnego wciąż grona spółek giełdowych.

Uważam, że te relacje nie są aż takie złe. Najważniejsza jest przyszłość firmy i miejsca pracy w kolejnych latach. Chcemy, żeby spółka się rozwijała i generowała miejsca pracy.

Zarząd jest cały czas otwarty na rozmowy. Widzę potrzebę prowadzenia dialogu i szukania kompromisu. Ważne, by obie strony dialogu zakładały możliwość osiągnięcia kompromisu.

Przede wszystkim chcę zaznaczyć, że przygotowaliśmy model rozwojowy dla wszystkich jastrzębskich kopalń, który znalazł uznanie strony społecznej. To najlepsza gwarancja utrzymania miejsc pracy w przyszłości. Spółka ma się rozwijać, więc będą zapewnione miejsca pracy. Nie obawiamy się rozmawiać o dłuższych gwarancjach zatrudnienia, nawet i dziesięcioletnich. W sektorze górniczym potrzebni są fachowcy, liczą się kompetencje i doświadczenie. Planujemy rozwój spółki, a zatem będziemy potrzebować rąk do pracy.

Ta oferta jest korzystna dla pracowników spółki. Oferta dla pracowników nieuprawnionych jest unikalnym rozwiązaniem, wcześniej niestosowanym. Natomiast liczba akcji będzie uzależniona od stażu pracy w firmie. To uczciwa propozycja.

Obecnie nie jesteśmy w stanie podać ceny jednej akcji. Wycena firmy będzie uzależniona od oceny rynku. Uprawnionych do akcji jest 47 tysięcy pracowników, przy czym większość z nich jest już na emeryturze. W JSW pracuje teraz około 10 tysięcy osób uprawnionych. Kolejnej grupie, to jest 12 tysiącom osób, których prawo nie uwzględniało, właściciel zaoferował szczególne rozwiązanie w postaci darmowych akcji. Należy dbać o budowę wartości firmy, gdyż ma ona bezpośredni wpływ na wartość akcji.

@RY1@i02/2011/086/i02.2011.086.167.0003.001.jpg@RY2@

Fot. Wojciech Górski

Jarosław Zagórowski, prezes Jastrzębskiej Spółki Węglowej

ROZMAWIAŁ JERZY DUDAŁA

dziennikarz miesięcznika "Nowy Przemysł" i portalu WNP.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.