Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Medykamenty z internetu to ciągle tylko margines sprzedaży aptek

27 czerwca 2018

W okresie najbliższych trzech lat za pośrednictwem internetu będzie sprzedawane 1,5 proc. wszystkich leków za 530 mln zł - ta zapowiedź Domu Zdrowia, największej niezależnej apteki w sieci, sprzed półtora roku jest już nieaktualna.

Z szacunków IMS Health, firmy analityczno-doradczej w branży farmaceutycznej wynika, że wartość rynku e-aptek w 2010 r. wyniosła ok. 50 mln zł. Na dziesięciokrotne zwiększenie obrotów w ciągu dwóch lat nie ma szans.

- Sprzedaż internetowym kanałem wciąż nie jest duża, ale nie można jej pominąć wcale - mówi Marcin Gawroński z IMS Health. Apteki traktują sieć jako uzupełniającą formę sprzedaży, ale wkrótce może się to zmienić - uważa ekspert.

Na razie ograniczeniem dla polskiego rynku jest prawo. Sprzedaż leków na receptę prowadzona za pomocą internetu w tradycyjnej formie, czyli za pomocą sprzedaży wysyłkowej, jest niedozwolona. To między innymi z tego powodu uzyskanie pełnego obrazu branży e-aptek jest trudne, bo nie wszystkie apteki chcą dzielić się informacjami o swoich obrotach dokonywanych przez internet. Zwolennicy dopuszczenia sprzedaży leków przez sieć za pomocą wysyłki argumentują, że farmaceutyki będą tańsze nawet do 30 proc. w porównaniu z tradycyjnymi aptekami. Na razie na to się nie zanosi.

W wirtualnym sklepie można zamówić lekarstwa na receptę i odebrać je w drodze do domu. Może to za nas zrobić ktoś z bliskich albo wskazana przez nas osoba. Jaka z tego korzyść, skoro i tak trzeba się fatygować do farmaceuty? W sieci leki kosztują mniej. Spółka DOZ, która należy do giełdowej grupy PGF i zarządza siecią 2 tys. aptek Dbam o Zdrowie, zaczęła właśnie współpracę z Onet.pl. Na MedOnet.pl zamawiać można leki na receptę i tzw. OTC, czyli popularne farmaceutyki na grypę czy lekkie przeziębienie. Apteki coraz więcej zarabiają dziś również na sprzedaży artykułów, które nie są lekami, np. dermokosmetyków, produktów do pielęgnacji dzieci czy suplementów diety.

DOZ liczy, że stale będzie zwiększał liczbę uczestników programu "Apteki Dbam o Zdrowie". - Chcemy, aby nasze apteki były w każdym z 897 miast w Polsce - mówi Karol Piasecki, prezes DOZ. Po co więc firmie mariaż z MedOnet.pl, jednym z serwisów zdrowotnych Onetu? Według czerwcowych danych Megapanelu PBI/Gemius miesięcznie odwiedza je 1,2 mln użytkowników, którzy wykonują ponad 4 mln odsłon. Za każdym kliknięciem stoi zaś potencjalny klient.

Rynek e-aptek w krajach UE sięga od 1 do nawet 5 proc. ogólnej wartości sprzedaży w aptekach. Ta w Polsce w 2010 r. wyniosła 26 mld zł. Łatwo policzyć, że kiedy sprzedaż e-aptek wyniesie zaledwie 1 proc., to branża będzie się biła o ok. 260 mln zł, pięć razy więcej niż dzisiaj. To dlatego chętnych na ten smakowity kawałek aptecznego tortu ciągle przybywa.

W internecie działa też blisko 1,6 tys. Aptek z Sercem z programu lojalnościowego Farmacolu, innego gracza z pierwszej trójki dostawców farmaceutyków. Stronę, przez którą będzie można zamawiać lekarstwa, otworzyła właśnie sieć Apteki pod Różą, skupiająca kilkadziesiąt punktów. W ślad za największymi graczami idzie ich mniejsza konkurencja. Na stronie internetowej farmaceutykami handluje na przykład pomorska sieć 14 aptek Gemini.

Maciej Szczepaniuk

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.