PKO BP modernizuje swój wizerunek
Zbigniew JagieŁŁo, prezes pko bp: Jesteśmy liderem sektora bankowego, teraz przyszedł czas na poprawę obsługi klientów indywidualnych
Obecny zarząd ma poparcie rady nadzorczej i robi wszystko, aby tak pozostało. Zmiany są naturalnym procesem w każdej organizacji, ważne jest, aby nie były gwałtowne. W taki właśnie sposób dokonuje się obecna modyfikacja. Przy tego typu działaniach istotne jest również to, żeby nie miały one wpływu na jakość zarządzania instytucją. Wspólnie z radą nadzorczą staraliśmy się, żeby tak było i tym razem.
Nasze stosunki określiłbym jako normalne. Jest prezes, jest zarząd, jest rada nadzorcza, która kontroluje działania zarządu, i jest minister reprezentujący głównego akcjonariusza. Nasze wzajemne relacje poukładane są zgodnie z zasadami ładu korporacyjnego, tak aby spółka spełniała oczekiwania inwestorów, przede wszystkim w zakresie wypracowywania solidnych i stabilnych zysków.
Poznaliśmy się już w 1998 roku, kiedy Jacek Obłękowski pracował w bankowości detalicznej PKO Banku Polskiego, a ja byłem wiceprezesem PKO/Credit Suisse TFI. Uważam, że to doświadczony menedżer, który wie, jak należy zarządzać segmentem detalicznym. Ale o rozwoju poszczególnych obszarów działania banku nie decyduje się dziś jednoosobowo. To gra zespołowa, w której każdy ma obowiązek współpracy nie tylko z pozostałymi członkami zarządu, lecz także z osobami odpowiedzialnymi za poszczególne obszary biznesu.
Wciąż mamy te same cele, ale pracujemy nad korektą niektórych przyjętych wcześniej założeń. Kiedy startowaliśmy na początku 2010 roku ze strategią Lider, nasze udziały w rynku były niewiele wyższe od tego, co wtedy miał numer 2 na polskim rynku. Po niespełna 12 miesiącach pod względem zysku netto wyprzedziliśmy go już o blisko 800 mln zł, czyli tyle, ile średnio zarabialiśmy w ubiegłym roku w ciągu kwartału. Jesteśmy liderem sektora pod względem skuteczności działania - mamy najlepszy wskaźnik efektywności kosztowej, najwyższy zwrot z aktywów oraz jedną z najwyższych stóp zwrotu z kapitału. Teraz przyszła kolej na prace nad poprawą obsługi klientów indywidualnych.
Jako osoba od lat związana z rynkiem kapitałowym wiem, że nigdy nie ma stuprocentowej pewności w tego typu kwestiach. Kondycja spółki jest bardzo dobra, ale trudno w tej chwili precyzyjnie przewidzieć, co stanie się na rynkach w ciągu nadchodzących miesięcy. Warto jednak podkreślić fakt, którego nie docenia się w Polsce, a jest istotny dla zagranicznych inwestorów - nawet w kryzysie nasza gospodarka notowała wzrost, a perspektywy na nadchodzące lata są równie obiecujące. Ta sytuacja pozytywnie wpływa na zyski banków, co z kolei nie umyka uwadze zagranicznych podmiotów zainteresowanych inwestycjami na polskim rynku kapitałowym.
Będziemy wspierać działania akcjonariuszy. W tym kontekście trzeba pamiętać o sukcesie emisji akcji wartych 5,25 mld zł, którą bank przeprowadził jeszcze w czasie trwania kryzysu w 2009 roku. Odbyliśmy wtedy ponad sto spotkań inwestorskich w kraju i za granicą. Obecnie 26 analityków na całym świecie przygotowuje o nas raporty. Regularnie pojawiamy się na konferencjach z udziałem inwestorów. To normalny proces. Nie boimy się o to, tak jak nie boimy się o percepcję zagranicznych inwestorów czy sposobu, w jaki postrzegają nasz bank. Poza tym Polska, Turcja i Rosja wymieniane są przez ekspertów jako najbardziej atrakcyjne kraje, jeśli chodzi o rynki rozwijające się. Z kolei w Polsce naszymi inwestorami są OFE, które doskonale wiedzą, że sytuacja banku jest bardzo dobra, i doskonale znają nasz rynek. Z tego punktu widzenia jestem spokojny o przebieg procesu, którego inicjatorem jest nasz główny akcjonariusz.
Lata 2011 - 2012 to czas, kiedy i pracownicy, i klienci zobaczą istotne zmiany w banku. Zaprezentowaliśmy już, pierwszy raz od kilkunastu lat, nowe rachunki osobiste dla różnych grup klientów detalicznych. Sukcesywnie modernizujemy nasz wizerunek, na który składają się zarówno odnowione logo, jak i proces unowocześniania placówek banku. A wszystko w sumie zmierza do tego, by lepiej odczytywać i jak najpełniej zaspakajać potrzeby klientów. Aby to robić skutecznie, konieczne są zmiany wewnątrz samej organizacji, także te dotyczące pracowników. W ubiegłym roku przeprowadziliśmy badanie satysfakcji i zaangażowania osób zatrudnionych w PKO Banku Polskim. Wzięło w nim udział 59 proc. pracowników, dzięki którym wiemy już, że musimy popracować nad zmniejszeniem biurokracji, skróceniem ścieżki komunikacyjnej, ale też lepszym nakierowaniem na potrzeby klienta.
Decyzja o tym, kto będzie twarzą tej kampanii, została podjęta wspólnie przez sztab pracowników sprzedaży i marketingu. Poprzedziły ją wielomiesięczne prace nad nową ofertą ROR-ów, rozpoczęte jeszcze w połowie ubiegłego roku. Natomiast decyzję o potencjalnej sprzedaży akcji podjął główny akcjonariusz, czyli MSP, w porozumieniu z BGK. Nie mieliśmy wpływu na termin ogłoszenia tego zamiaru. W tym zakresie naszą rolą jest dobre wywiązanie się z zadań postawionych w strategii - wypracowywanie w kolejnych latach stabilnych zysków i zwiększanie wartości dla akcjonariuszy.
W zeszłym roku ogłosiliśmy, że jesteśmy otwarci na możliwość innego rozwoju niż przez wzrost organiczny. Jednak to on wciąż jest podstawą naszej strategii. Z drugiej strony pozycja lidera zobowiązuje nas do tego, żebyśmy uważnie obserwowali sytuację na polskim rynku, który jest w fazie konsolidacji. Sondujemy różne okazje, ale na pewno nie będziemy przepłacali za aktywa, które możemy wypracować sami. W ubiegłym roku nasza suma bilansowa wzrosła o kilkanaście miliardów złotych, więc nie ma sensu nabywać banku mniejszej wielkości bądź takiego, który nie oferowałby innej wartości dodanej.
@RY1@i02/2011/074/i02.2011.074.000.0018.001.jpg@RY2@
Fot. Marek Wiśniewski/Puls Biznesu/Forum
Zbigniew Jagiełło
ROZMAWIALI: MARCIN PIASECKI, MAGDALENA A. OLCZAK
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu