Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Biznes

W ubezpieczeniach rządzi Tomasz Bławat z ING

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty

WSPÓŁPRACOWNICY twierdzą, że jest konkretny i skuteczny. Ma decydujący wpływ na strategię PTE, które zarządza największym w Polsce funduszem emerytalnym

Środowisko ubezpieczeniowe, do którego dołączył nieco ponad dwa lata temu, wciąż nie traktuje go jako swojaka. Tym bardziej że podpadł. Na jednym z branżowych spotkań podobno stwierdził, że jest w stanie poprzeć pomysł czasowego zawieszenia przekazywania składek do funduszy emerytalnych. I nie znalazł sojuszników.

Tomasz Bławat jest prezesem ubezpieczeniowej części grupy ING w Polsce (ING Towarzystwa Ubezpieczeń na Życie oraz ING Usługi Finansowe) i szefem rady nadzorczej ING Powszechnego Towarzystwa Emerytalnego. Ma decydujący wpływ na strategię ING PTE, które zarządza największym w Polsce funduszem emerytalnym.

Gdy obejmował stanowisko w ING, ludzie z branży podchodzili do niego dość sceptycznie. Środowisko to nie jest hermetyczne. Zdarzają się przypadki, że trafiają tu osoby mające doświadczenie w bankach czy funduszach inwestycyjnych. Ale objęcie najważniejszego stanowiska w spółce ubezpieczeniowej przez człowieka niemającego wcześniej z tą tematyką do czynienia było niemałym szokiem. Tomasz Bławat do ING przechodził bowiem z Kompanii Piwowarskiej, gdzie pełnił funkcję wiceprezesa. Początkowo myślano, że będzie marionetką w rękach Holendrów. Okazało się jednak, że szybko się uczy, i dziś jego współpracownicy mówią zgodnie, że to on tu rządzi.

Wśród swoich podwładnych Bławat ma dobrą opinię. Zgodnie mówią, że jest bardzo wymagający. Stawia cele i rozlicza z ich realizacji. Ale jednocześnie wnosi do firmy dużo pozytywnej energii. Sam mocno się angażuje, a na spotkaniach np. z dziennikarzami kilka razy wyróżniał się refleksem i poczuciem humoru. Powtarza, że praca nie może być tylko obowiązkiem. Ma być również przyjemnością. Pracownicy ING byli zdziwieni, gdy doświadczenia z branży dóbr szybko zbywalnych wykorzystywał w ubezpieczeniach.

Nie ma dla niego rzeczy niemożliwych. Jeden z jego współpracowników mówi, że Bławat często powtarza, iż to klient jest najważniejszy i dla niego nie jest to pusty slogan. - Po objęciu stanowiska przez prezesa stale badamy satysfakcję klienta, ciągle coś ulepszamy - mówi jeden z pracowników ING Życie.

Ale ubezpieczeniowcy, z którymi rozmawialiśmy, mają o nim niejednoznaczną opinię. - Nie wtapia się w stanowisko branży choćby w sprawie zmian w OFE - mówi jeden z prezesów. Opowiada, że Bławat jako jedyny z branży był gotów poprzeć projekt czasowego zawieszenia składek do OFE, co zdaniem branży jest nie do pomyślenia, choćby ze względu na zobowiązania wobec akcjonariuszy. ING twierdziło, że lepiej mieć kilka suchych lat, niż na stałe stracić część dochodów.

Szefowie są jednak z niego zadowoleni. W maju 2008 roku zastąpił Marca van der Ploega na stanowisku prezesa zarządu ING Usługi Finansowe. Niespełna dwa lata później wybrano go na szefa życiowej spółki ING.

W latach 1993 - 2004 pracował w Procter & Gamble, gdzie odpowiadał za koncern w Estonii, na Łotwie, Litwie i w obwodzie kaliningradzkim. Na tym stanowisku przysługiwał mu pakiet akcji P&G, dzięki któremu zainteresował się giełdą i grywał na Wall Street. - To bardzo rozbudzało świadomość finansową, mimo że chodziło o niewielki procent pensji. Ale skutecznie inwestując, można było wygenerować całkiem spory kapitał, co było wówczas pozytywnym zaskoczeniem - mówił kiedyś w rozmowie z "DGP".

Teraz szefuje spółkom zarządzającym dziesiątkami miliardów złotych. Sam ING OFE ma blisko 55 mld zł aktywów.

@RY1@i02/2011/064/i02.2011.064.000.016a.001.jpg@RY2@

Fot. Marek Wiśniewski/Puls Biznesu/forum

Bławat jako jedyny z branży był gotów poprzeć projekt czasowego zawieszenia składek do OFE

Jacek Uryniuk

Aleksandra Kurowska

dgp@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.