Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Biznes

Nie jest łatwo uzyskać w banku kredyt na uruchomienie własnego biznesu

1 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty

OPROCENTOWANIE POŻYCZEK DLA FIRM stawiających pierwsze kroki dochodzi nawet do 20 proc. Banki traktują je jako produkty obarczone bardzo dużym ryzykiem, więc domagają się zabezpieczeń i wysokiego wkładu własnego

Jeśli ktoś startuje w biznesie, to w zasadzie jest skazany na własne oszczędności i pożyczki od rodziny i znajomych. Stosunkowo niewiele banków daje kredyty na początek, a te, które to robią, wymagają bardzo dużych zabezpieczeń. Bankowcy nie ukrywają, że tzw. start-upy to dla nich kredytobiorcy wysokiego ryzyka.

- Nie mamy żadnej pewności, że klient poradzi sobie w biznesie, a pożyczamy przecież pieniądze, które powierzyli nam klienci. Prawo bankowe wymaga od nas rzetelnego wyliczenia zdolności kredytowej, a w tym wypadku jest to bardzo trudne - mówi Loukas Notopoulos, dyrektor departamentu rozwoju produktów i sprzedaży dla małych przedsiębiorstw w Polbanku EFG.

Nie należy się temu dziwić, bo statystyki pokazują, że w ciągu pierwszego roku upada nawet połowa nowo założonych firm. Dlatego oprocentowanie kredytów na start dochodzi do 20 proc. i jest czasem dwa razy wyższe niż przy kredytach adresowanych do firm, które działają na rynku od kilku lat. Na lepsze potraktowanie i łatwiejszy dostęp do finansowania mogą więc liczyć tylko przedsiębiorcy, którzy dają większą gwarancję spłaty kredytu i utrzymania się na rynku.

- Mamy specjalną ofertę tylko dla osób, które działają w niektórych wolnych zawodach. To są między innymi lekarze, prawnicy i architekci. Tylko tej grupie proponujemy kredyty na start, ale i wówczas są one zabezpieczone, przede wszystkim hipoteką - mówi Loukas Notopoulos.

Podobna lista zawodów, które mogą liczyć na pieniądze na start w biznesie, jest w FM Banku.

- Mogą pożyczyć u nas nawet 30 tys. zł i są to kredyty niezabezpieczone. Pozostali przedsiębiorcy muszą się wykazać co najmniej 12-miesięczną historią prowadzenia działalności gospodarczej - mówi Henryk Pietraszkiewicz, prezes FM Banku, który specjalizuje się w obsłudze małych firm.

W innej instytucji wyspecjalizowanej w obsłudze małych przedsiębiorstw kredyt na start może być tylko uzupełnieniem środków przeznaczonych na inwestycje.

- W Idea Banku wartość takiego kredytu nie może przekroczyć 30 proc wartości całej inwestycji. Przedsiębiorca musi mieć co najmniej 70 proc. pieniędzy np. na kupno jakiegoś lokalu, a wówczas bank może mu pożyczyć brakujące środki - mówi Jarosław Sadowski z Expandera.

W Deutsche Banku wsparcie finansowe otrzyma tylko przedsiębiorca, który zamierza przystąpić do wybranych sieci franczyzowych. Na podstawie historii innych firm działających w sieci bank może ocenić, jakie dochody będzie miało zakładane przedsiębiorstwo.

- Ocena kredytobiorcy musi zostać poprzedzona oceną danego systemu franczyzowego. Na tej podstawie określamy, jakie modele finansowania możemy zaoferować franczyzobiorcom danej sieci - mówi Julian Soja, dyrektor departamentu zarządzania produktami kredytowymi i procesami biznesowymi w Deutsche Banku PBC.

Wszędzie trzeba się liczyć z dokładnym sprawdzeniem zdolności kredytowej. Dla MultiBanku argumentem za udzieleniem kredytu na uruchomienie biznesu jest dobra historia kredytowa właściciela przedsiębiorstwa. Alior preferuje nowe firmy, które starając się o kredyt, przynoszą podpisane już umowy z kontrahentami. Oczywiście nie zawsze jest to możliwe. Podobnie jest z zabezpieczeniem kredytu w postaci lokaty bankowej, czego wymaga Lukas Bank - mały przedsiębiorca szukający gotówki na inwestycje w pierwszej kolejności likwiduje depozyty, jeśli takie posiada.

W wielu bankach zabezpieczeniem kredytu może być nieruchomość, a najczęściej trzeba też przedstawić biznesplan, którego wiarygodność jest oceniana przez analityków banku. Żadne tego typu dokumenty nie są konieczne, jeśli przedsiębiorca zabiega o kredyt w koncie lub firmową kartę kredytową z limitem. Kwoty tych limitów na początek działalności nie są zbyt wysokie, bo w przypadku mBanku i MultiBanku wynoszą 10 tys. zł, ale te środki mogą być istotnym wsparciem, przynajmniej w pierwszym okresie prowadzenia działalności gospodarczej.

@RY1@i02/2011/063/i02.2011.063.130.0005.001.jpg@RY2@

Coraz więcej firm zalega ze spłatą rat kredytowych

@RY1@i02/2011/063/i02.2011.063.130.0005.002.jpg@RY2@

Oferta kredytów dla przedsiębiorstw rozpoczynających działalność

Roman Grzyb

roman.grzyb@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.