Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Biznes

Przetrwają tylko firmy niezależne od wpływu koniunktury i dopływu dotacji

1 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 8 minut

Jak dotąd szkolenia dofinansowane z EFS za pośrednictwem PARP w znaczący sposób przyczyniły się do rozwoju rynku szkoleniowego. Nie wiadomo jednak, czy dotychczasowy poziom dotowania i podaż szkoleń zostaną utrzymane po 2013 r.

Kursy dotowane z Europejskiego Funduszu Społecznego (EFS) za pośrednictwem Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości (PARP) przekonały przedsiębiorców do rozwijania wiedzy i podnoszenia kwalifikacji pracowników. Wyszkolenie pracownika przekłada się bowiem na korzyści dla rozwoju firmy. Jednak obawy o trwałość popytu na szkolenia w czasie, gdy przedsiębiorcy będą musieli za nie zapłacić dużo więcej niż dziś, nie są pozbawione podstaw.

Porównanie praktyki szkolenia w polskich firmach, do praktyk zagranicznych pokazuje, że mimo ogromnej podaży dotowanych szkoleń polscy przedsiębiorcy wciąż lekceważąco traktują podnoszenie kwalifikacji przez pracowników. To dlatego PARP uruchomiła ogólnopolską kampanię społeczną "Szkolenia - to się opłaca!", która promuje ideę podnoszenia kwalifikacji pracowników. Wciąż trzeba przekonywać przedsiębiorców do traktowania wydatków na szkolenie pracowników w kategoriach inwestycji w rozwój firmy, a nie kosztu. Jest to jedyna droga do zwiększenia stabilności rynku szkoleniowego.

- Szkolenia dotowane z funduszy europejskich są dostępne niemal dla wszystkich, ale nie budują nawyku podwyższania kwalifikacji. Przyzwyczajenie do nisko kosztowych szkoleń może być groźne, gdy dotacje się skończą - ostrzega Marek Dziduszko, właściciel firmy szkoleniowej i członek zarządu Polskiej Izby Firm Szkoleniowych.

Gdy na zakończenie obecnego okresu dotowania szkoleń popyt na usługi komercyjne ze strony firm wyraźnie spadnie Polska straci szansę na dalsze wzmacnianie swojej gospodarki przez ciągły dopływ do niej wiedzy i umiejętności.

Wystąpienie naraz trzech czynników - zaniku szkoleń dofinansowanych, utrwalenia oczekiwań na dotowanie szkoleń i brak nawyku permanentnego podwyższania kompetencji - może już wkrótce doprowadzi do spadku popytu na usługi szkoleniowe, głównie wśród małych i średnich firm. Branża szkoleniowa już miała do czynienia z taką tendencję w okresie od jesieni 2008 do lata 2009. Wówczas skończyły się szkolenia dotowane z funduszy okresu programowania 2004-2006. Na obserwowany wtedy silny spadek popytu na szkolenia miał też wpływ kryzys finansowy i pojawiający się w tym kontekście pesymizm oraz cięcie przez firmy wydatków. Niemniej sytuacja ta może się powtórzyć na zakończenie okresu programowania 2007-2013.

- Z pewnością wiele oportunistycznych przedsięwzięć szkoleniowych nie przetrwa okresu braku dotowanych projektów, do którego dojdzie przed wdrożeniem unijnego budżetu na lata 2013-2020 - uważa Aleksander Drzewiecki, prezes House of Skills.

Zagrożenia nie odczują firmy szkoleniowe działające zgodnie z długofalową strategią, bogate w rozliczne kontakty i doświadczenie. Z kończącego się dofinansowania EFS korzystały w dużej mierze duże korporacje, które zwyczajowo inwestują w rozwój kapitału ludzkiego, traktując szkolenia jako istotny czynnik budowania przewagi konkurencyjnej.

Przyszłość rynku szkoleniowego w dużej mierze zależy od uniezależnienia go od wpływu koniunktury i dopływu dotacji.

- Nie spodziewam się istotnego obniżenia popytu na szkolenia ze strony dużych firm. Tym bardziej, że szybszy niż przypuszczano wzrost gospodarczy i towarzysząca mu zmiana relacji między pracodawcą a pracownikiem na rynku pracy powoduje konieczność zatrudniania pracowników o niepełnych kwalifikacjach, a następnie dokształcania ich we własnym zakresie. Poza tym świadome wartości kapitału ludzkiego firmy wykorzystują inwestycje w rozwój jako element systemu motywacyjnego i narzędzie przyciągania i utrzymania wartościowych ludzi - ocenia Aleksander Drzewiecki.

Jego zdaniem firmy szkoleniowe działające dla dużych firm, zwłaszcza te z wieloletnim doświadczeniem, rzetelną markę, sprawdzonym know - how i kadrę doświadczonych trenerów będą z powodzeniem konkurować o klientów jakością i wartością dostarczanych usług. Tego rodzaju podmioty najszybciej uniezależnią się od bieżącej koniunktury i widma zapaści popytu.

- W wyniku konkurencji rynkowej powstaną nowe, innowacyjne produkty i usługi, niestandardowe modele cenowe i kanały dotarcia. Z pewnością dojdzie także do konsolidacji rynku, do przejęć i połączeń - przewiduje Aleksander Drzewiecki.

PARP, dysponent funduszy europejskich na szkolenia zapowiada, że już w 2011 r. zmieni zasady dotowania szkoleń. Nowy kształt dofinansowania będzie się znacznie różnił od projektów, które uzyskały finansowe wsparcie w latach ubiegłych. PARP zdecydował się na zmianę m.in. dlatego, by skłonić firmy szkoleniowe do większej kreatywności i otwartości na prawdziwe potrzeby przedsiębiorstw. Przedmiotem projektów nowego typu nie będzie już wyłącznie realizacja szkoleń.

- W nowym podejściu, wymaganym przez nas od firm szkoleniowych chodzi o wypracowanie rozwiązań z zarządzania zasobami ludzkimi, które będzie można następnie udostępnić innym przedsiębiorcom do wykorzystania - zapowiada Bożena Lublińska - Kasprzak, prezes PARP.

W jej opinii projekt innowacyjny będzie po trosze projektem badawczym, szkoleniowym, doradczym i promocyjnym. Celem będzie powstawania nowych, innowacyjnych rozwiązań w zakresie zarządzania zasobami ludzkimi oraz stworzenie bazy takich rozwiązań i udostępnienie jej wszystkim zainteresowanym firmom.

Michał Krogulski

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.