Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Biznes

Pol-Mot Warfama stawia na tureckie traktory

1 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

GIEŁDOWY PRODUCENT maszyn rolniczych chce włączyć się do gry o wart 2 mld zł rynek ciągników, który bije rekordy wzrostu. Na razie firma jest jednak z tyłu peletonu

W niespełna rok od rozpoczęcia sprzedaży przez Pol-Mot Warfarmę maszyn produkowanych przez Hattat już stanowią one 15 proc. przychodów tej giełdowej spółki. A do tej pory nabywców znalazło tylko 200 traktorów. To dziesięć razy mniej, niż sprzedaje w naszym kraju dystrybutor marki New Holland.

Mariusz Lewandowski, rzecznik prasowy Pol-Mot Warfamy, mówi, że ostateczne wyniki za zeszły rok spółka ujawni dopiero w lutym. Przyznaje, że w tym segmencie rynku istnieje poważne ryzyko związane z polityką. - Rynek ciągników i maszyn rolniczych zależy od unijnych dopłat - mówi Lewandowski. Tymczasem wielką niewiadomą jest termin podpisywania i realizacji umów dotyczących modernizacji w ramach unijnego Programu Rozwoju Obszarów Wiejskich. - Jeżeli składane właśnie wnioski będą skutkować podpisanymi umowami oraz realizacją zakupów do końca roku, będziemy świadkami kolejnego dużego wzrostu sprzedaży - prognozuje Lewandowski.

Eksperci nie chcą wypowiadać się na temat szans firmy w tym roku. Ale prognozy dla rynku są optymistyczne. Jak uważa Michał Poźniak, analityk firmy Martin & Jacob, która zajmuje się monitorowaniem sprzedaży ciągników i przyczep rolniczych, szykuje się rekordowy rok, w którym sprzedanych może być ponad 15 tys. nowych ciągników. Co ciekawe, ekspert uważa, że popyt nie będzie miał nic wspólnego z unijnymi dopłatami, ale będzie związany z wysokim cenami płodów rolnych z przełomu 2010 i 2011 r. To one spowodowały, że do kieszeni rolników wpłynął spory zastrzyk gotówki, a gospodarstwa uniezależniły się od unijnych dopłat. Według Poźniaka na modernizację w pierwszych miesiącach nowego roku zdecydują się głównie małe i średnie gospodarstwa. - To może spowodować rekordowy wzrost sprzedaży w pierwszym kwartale 2011 r. - dodaje. Z jego prognoz wynika, że może być to wzrost nawet o 20 proc. w porównaniu z zeszłym rokiem.

Z danych firmy Martin & Jacob wynika, że w 2010 r. zarejestrowano w naszym kraju blisko 14,4 tys. ciągników. - Tylko na zakup nowych maszyn polscy rolnicy wydali w ubiegłym roku ponad 2 mld zł. Kolejny miliard był wart rynek ciągników używanych - szacuje Mariusz Chrobot, dyrektor analiz sprzedaży ciągników i przyczep rolniczych AgriTrac. Przyznaje, że wciąż nam daleko do takich rynków jak Francja, Niemcy czy Włochy, gdzie ciągników sprzedaje się dwa razy więcej niż w Polsce. Ale zaznacza, że już osiągnęliśmy poziom Wielkiej Brytanii i Hiszpanii.

Obecnie prym na rynku wiedzie włoski New Holland, który sprzedał ponad 2,4 tys. maszyn. Tuż za nią uplasował się czeski Zetor. Jednak ze statystyk wynika, że zeszły rok do bardzo udanych zaliczy na pewno także dystrybutor marki Belarus. Sprzedaż tej marki wzrosła w porównaniu z 2009 r. aż o 190 proc. Firma sprzedała w naszym kraju 1,3 tys. traktorów, co dało jej czwartą lokatę za John Deere.

@RY1@i02/2011/016/i02.2011.016.000.013a.001.jpg@RY2@

Unia nakręca popyt na ciągniki

Cezary Pytlos

cezary.pytlos@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.