Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Wydawcy kontra Empik

27 czerwca 2018

POLSKA IZBA KSIĄŻKI protestuje przeciwko nowemu cennikowi opłat za promocję książek. W niektórych przypadkach największa sieć księgarni podniosła je nawet o 20 procent

Książki wyłożone na stołach między półkami, plakaty z okładką, spotkania z autorami, umieszczanie wśród nowości, opisanie w gazetce wydawanej przez Empik - za wszystko to wydawcy płacą. Nawet za to, że książka na półkach zamiast grzbietem stoi frontem do klientów. Płacą, bo wpływa to na decyzje zakupowe klientów i może zdecydować o sukcesie albo porażce tytułu.

Empik o tym wie i dlatego zmienił cennik promocji. Kiedy jednak nowe zasady opłacania rozesłał do współpracujących z nim wydawnictw, zaczęła się awantura.

"Nowy cennik usług promocyjnych oznacza 15 - 20-proc. podwyżkę" - napisała Polska Izba Książki w apelu wysłanym do swoich członków. - Zmiana działa stanowczo na niekorzyść wydawnictw i to w sytuacji, gdy ceny książek już wzrosły po wprowadzeniu wyższego VAT - mówi nam Piotr Marciszuk, prezes PIK.

Wylicza on, że według nowego cennika za kwotę 20 tys. zł (to cena podstawowa bez rabatów) promocja zakładana jest dla 3 tysięcy egzemplarzy nowej książki. Jednak zwroty niesprzedanych książek bardzo często sięgają tysiąca albo nawet dwóch tysięcy sztuk.

- To oznacza, że realnie za promocję jednego egzemplarza książki wydawcy mają płacić Empikowi od 10 do nawet 20 złotych - wylicza Marciszuk.

Empik na apel PIK odpowiedział ostrym listem: "Odbieramy to jako manipulację, przedstawianie niepełnych danych i to w kontekście, który przez władze PIK został autorytarnie uznany za jedyny słuszny" - pisze Aleksandra Paruch, szefowa działu książek. Monika Marianowicz, rzeczniczka Empiku, zapewnia, że podwyżka w cenniku promocji dotyczy tylko jednej czwartej wszystkich grup asortymentowych dostępnych w sieci, a z tego ledwie część jest wyceniana o 25 proc. wyżej.

- Tyle że właśnie tą grupą w znacznej części są książki. Niestety, obawiam się, że aż tak wysokie ceny mogą doprowadzić do tego, że w Empikach zamiast książek na stolikach będą leżały tylko gadżety - mówi Marciszuk.

Wydawcy od lat żyją z Empikiem jak pies z kotem. Trzy lata temu skarżyli się, że gigant nie przyjmuje na półki książek z logo konkurencyjnych sieci - Merlin.pl czy Matras. Dwa lata temu wybuchł kolejny spór - o opłaty logistyczne i wydłużającą się drogę książek z magazynu do sklepu. W ubiegłym roku zaś Instytut Książki poskarżył się do UOKiK na nadużywanie przez Empik dominującej pozycji na rynku. Urząd skargę odrzucił, bo wyliczył, że udział Empiku w całym rynku książki to tylko 11 proc. (po zawężeniu do samych księgarń - 28 proc.).

Trochę inaczej przedstawia się ta sytuacja w obliczu szacunków Biblioteki Analiz. Według nich rynek książek w Polsce wart jest 2,9 mld zł, a sam Empik przyznaje, że w 2009 r. jego wpływy ze sprzedaży książek wyniosły 400 mln zł. To oznaczałoby 15-proc. udział w całej sprzedaży w Polsce i ponad 30-proc. w sprzedaży w księgarniach. Czyli o wiele za dużo, by wydawnictwa mogły się z nim długo gniewać. Dlatego już na dziś zaplanowały spotkanie z Empikiemw sprawie nowego cennika.

Od blisko pół roku UOKiK analizuje wniosek dotyczący połączenia Empiku i sklepu internetowego Merlin.pl. Chodzi przede wszystkim o to, czy internetowy gigant, jaki powstanie po połączeniu tych dwóch firm, nie zdominuje rynku sprzedaży książek. Według NFI EM&F, właściciela Empiku, połączone sklepy będą miały blisko 12-procentowy udział w rynku książki, co nie stwarzałoby groźby zbytniej koncentracji rynku, bo za taką granicę uznaje się 40 procent rynku.

Wydawcy książek i branża muzyczna patrzą jednak inaczej na ewentualną fuzję. Mówią, że połączenie dwóch dużych sprzedawców internetowych ograniczy i tak już małą konkurencję na rynku, a ponadto Empik jest też dużym graczem w sprzedaży tradycyjnej zarówno muzyki, jak i książek.

Sylwia Czubkowska

sylwia.czubkowska@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.