BPH stawia na karty, konta i firmy
Richard Gaskin: W kartach kredytowych, pożyczkach gotówkowych i usługach dla MSP chcemy mieć co najmniej 5-proc. udział w rynku
Dla nas oznacza to dalszy rozwój segmentu detalicznego, czyli położenie większego nacisku na sprzedaż kart kredytowych czy rachunków bieżących, ale też uatrakcyjnienie oferty dla małych i średnich firm oraz średniej wielkości klientów korporacyjnych. W Polsce w 2010 roku wprowadzaliśmy podobny model biznesowy do tego, który odnosi sukcesy w Czechach, gdzie GE Capital jest trzecim graczem wśród banków uniwersalnych. Mamy strategię i konsekwentnie ją realizujemy, a w 2011 r. chcemy się skupić na poprawianiu zysków.
Powiedziałbym, że najbardziej znaczące dla naszych wyników będą zyski z kart kredytowych, pożyczek gotówkowych i usług dla sektora MSP. W każdym z tych segmentów chcemy mieć co najmniej 5-proc. udział w rynku.
Natomiast kredyty hipoteczne postrzegamy jako niezbędne uzupełnienie oferty w ramach bankowości uniwersalnej, przy czym walutowe kredyty hipoteczne nie są dla nas produktem o strategicznym znaczeniu. Mimo to jesienią uatrakcyjniliśmy naszą ofertę. Jeżeli okaże się, że zacznie ona przynosić rezultaty wyższe, niż się spodziewamy, to bardzo dobrze.
Rzeczywiście, klienci detaliczni i przedsiębiorcy mniej chętnie się zadłużają, ale spodziewamy się, że w pierwszym półroczu 2011 roku ten trend się odwróci. Na polskim rynku trudno się wyróżniać, jeśli chodzi o poszczególne produkty. Dlatego stawiamy na jakość obsługi i ofertę bez gwiazdek. W przyszłym roku chcemy wprowadzić nowe konta osobiste, które będą przykładem tego podejścia.
Właśnie pracujemy nad nową ofertą dla MSP, będzie ona dostępna w drugim kwartale 2011 roku. Spodziewamy się też wysokiego wzrostu w bankowości korporacyjnej. W ciągu ostatnich 4 - 5 miesięcy udało się nam pozyskać kilku znaczących klientów. Mamy poza tym bardzo dobrych specjalistów od tego typu produktów. Obecnie kredyty detaliczne stanowią prawie 85 proc. naszego portfela kredytowego, a chcemy, żeby docelowo stanowiły 50 proc. całości.
Strategia banku zakłada redukcję droższego finansowania od spółki matki na rzecz pozyskiwania środków z depozytów. Na początku 2010 r. zadłużenie wobec spółki matki wynosiło 4,2 mld zł, teraz to tylko 1,3 mld zł. Jedyna część biznesu, w której będziemy długoterminowo potrzebowali finansowania od spółki matki, to hipoteki we frankach szwajcarskich.
Aktywa spadły, ale zysk netto wzrósł. Nie mierzymy sukcesu wielkością aktywów, ale wynikiem na rachunku zysków i strat. W 2011 roku poziom aktywów będzie stabilny, a na koniec roku pojawi się tendencja wzrostowa. Sama struktura aktywów ma być docelowo bardziej dochodowa.
Na rynku tak dojrzałym jak Polska nie jest łatwo zaproponować rewolucyjne zmiany w podstawowych produktach. Dlatego też koncentrujemy się na rozwoju oferty i jakości usług.
Tak, powiem więcej - KNF chce, aby zwiększyć pulę akcji w wolnym obrocie z 11 proc. obecnie do 25 proc. pod koniec 2011 r. Zamiarem GE jest zmniejszenie swojego udziału w kapitale zakładowym Banku BPH do 75 proc., pod warunkiem że nie narazi to GE na nieuzasadnione straty finansowe.
W 2011 r. chcemy otworzyć 20 nowych placówek. Pierwsze z nich pojawią się pod koniec II kwartału. Będą one wyglądały i działały inaczej niż obecnie.
@RY1@i02/2011/001/i02.2011.001.000.0013.001.jpg@RY2@
Fot. Danuta Matloch/Fotorzepa
Richard Gaskin, prezes BPH
ROZMAWIAŁA MAGDALENA OLCZAK
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu