Dziennik Gazeta Prawana logo

W polskich hotelach nie zabraknie sylwestrowych gości

29 czerwca 2018

Ceny są wyższe niż w innych okresach, ale znacznie niższe niż za granicą

Polscy hotelarze nie spodziewali się, że tak szybko uda im się powtórzyć sukces osiągnięty podczas piłkarskich mistrzostw Europy. Tak jak wówczas, teraz większość z nich odprawia gości z kwitkiem z powodu braku wolnych pokoi. A jeszcze we wrześniu znaczna część właścicieli obiektów obawiała się, że na sylwestra zostanie nawet z połową wolnych miejsc.

- Pierwsze telefony od klientów pojawiły się dopiero w październiku. Na dobre jednak rozdzwoniły się w listopadzie. To dwa miesiące później niż przed rokiem - mówi pracownik działu rezerwacji Hotelu Beata z Muszyny.

Właściciele przyznają jednak, że cierpliwość się opłaciła. W górskich kurortach obłożenie w hotelach dochodzi do 100 proc. Co więcej, klienci dopisali nie tylko w najbardziej luksusowych ośrodkach takich jak Nosalowy Dwór w Zakopanem, w którym na wszystkie 158 pokoi chętni znaleźli się już przed kilkoma tygodniami. Gości nie zabraknie też w obiektach o niższym standardzie. - Został nam tylko jeden wolny pokój z 52, które mamy w ofercie. Jeden z naszych klientów wycofał się bowiem z rezerwacji z przyczyn losowych - wyjaśnia Marta Wójcik z Hotelu Klimek SPA w Muszynie.

Wielu hotelarzy przyznaje, że obłożenie podczas tegorocznego sylwestra będzie wyższe niż przed rokiem. W Best Western Hotel Żubrówka w Białowieży zarezerwowanych jest 90 proc. pokoi. W ubiegłym roku obłożenie sięgało 75 proc. Podobnie jest Ośrodku Konferencyjno-Wypoczynkowym Beskidzki Raj w Stryszawie k. Bielsko-Białej. - W zeszłym roku z 26 pokoi zostały nam cztery wolne. W tym roku wynajęliśmy wszystkie, mimo że hotel został rozbudowany o 11 pokoi - mówi pracownik z działu rezerwacji.

Jednak powody do zadowolenia mają nie tylko właściciele górskich obiektów. Wysokie obłożenie deklarują też hotele w dużych miastach i nad morzem. Sheraton w Sopocie i Krakowie dysponują obecnie tylko sześcioma wolnymi pokojami na noc sylwestrową. - W Warszawie Sheratonie i w Bristolu również zostały nam ostatnie wolne miejsca - twierdzi Agnieszka Rog-Skrzyniarz z sieci Starwood Hotels & Resorts, będącej właścicielem obiektów pod markami Sheraton, Westin i Bristol.

Rodzimi hotelarze przyznają, że w tym sezonie sprzyjają im wysokie ceny zagranicznych wyjazdów. W cenie imprezy dla jednej osoby można zarezerwować dwuosobowy pobyt w kraju. Właściciele nie przesadzili bowiem z podwyżkami na okres noworoczny. Co nie znaczy, że tego nie zarobią. Dzięki specjalnie opracowanym pakietom, złożonym z noclegu, wyżywienia, balu sylwestrowego i kuligu, oferują swoje usługi nawet dwukrotnie drożej niż zwykle.

W hotelu Beata w Muszynie za sześciodniowy pobyt trzeba zapłacić 1390 zł od osoby. Cena pokoju dwuosobowego w innym terminie waha się od 240 do 290 zł za dobę. W hotelu Klimek w Muszynie cztery noclegi w okresie sylwestra zostały wycenione na 3350 zł od pary. To o 350 zł więcej, niż kosztuje sześciodniowy pobyt w czasie ferii zimowych.

90-100 proc. obłożenie notują w okresie sylwestra hotele nie tylko w górskich kurortach

3 tys. zł średnio trzeba zapłacić za cztery doby w hotelu w okresie noworocznym

5 tys. zł średnio kosztował dwuosobowy, tygodniowy pobyt na przełomie roku w Egipcie lub Tunezji

Patrycja Otto

patrycja.otto@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.