Mały biznes emigruje, ucieka przed ZUS-em
Przedsiębiorcy w Polsce nie mają lekko. Niektórzy, mając już dość zmagania się z zawiłymi przepisami i sporymi kosztami działania, korzystają z dobrodziejstw wspólnego rynku i wyprowadzają swoje firmy za granicę. Tam zarabia się więcej i państwu oddaje mniej
Jeszcze tylko jedna wizyta w Londynie, kilka podpisów i Radosław Musel z Warszawy zostanie przedsiębiorcą działającym pod rządami Jej Królewskiej Mości Elżbiety II. W Polsce prowadził firmę usług elektrycznych od 2005 roku i dotąd co miesiąc zasilał kasę ZUS niemal 900-złotową składką. Jest patriotą, więc wierzył, że to cena budowania dobrobytu w kraju nad Wisłą. Nie słuchał opinii braci mieszkających w Anglii, którzy przekonywali, że nad Tamizą warunki dla przedsiębiorców są lepsze, a odkąd Polska jest w Unii, biznes można prowadzić na całym jej terenie. Radosław nie słuchał rad do czasu, choć decyzja o przeniesieniu firmy na Wyspy nie była nagła.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.