Akcje Czerwonej Torebki przecenione na 7 zł
Giełda
Zamiast blisko ćwierć miliarda oferta publiczna sieci pasaży handlowych może przynieść maksymalnie 18,8 mln zł. To efekt znacznego ograniczenia liczby oferowanych akcji oraz obniżenia ceny emisyjnej z 17,2 zł do 7 zł za walor.
Ireneusz Kazimierczyk, prezes Czerwonej Torebki, zapewniał wczoraj, że oferta spotkała się z pozytywnym odbiorem ze strony inwestorów, a proces budowania księgi popytu pokazał, że chętnych do objęcia akcji nie brakowało. Pojawiło się jedno ale: - Możliwa do ustalenia cena emisyjna przy obecnych realiach rynkowych była na tyle niska, że zdecydowaliśmy się w znaczącej mierze zredukować liczbę oferowanych akcji - tłumaczył szef Czerwonej Torebki.
Ogólnopolska sieć pasaży handlowych to kolejny pomysł Mariusza Świtalskiego, twórcy sukcesu hurtowni Eurocash, sklepów Biedronka czy Żabka. Zapisy w transzy dla inwestorów detalicznych zakończyły się w miniony czwartek. Przydział akcji nastąpi 14 grudnia, a spółka chce zadebiutować na parkiecie GPW jeszcze przed świętami.
W ciągu 10 lat ma powstać 2 tys. "torebek" w całym kraju. - Dzięki wejściu na giełdę otwiera się przed nami wiele możliwości pozyskania kapitału w przyszłości. Jesteśmy przekonani, że projekt pasaży handlowych odniesie sukces rynkowy, więc strategia spółki nie zmienia się - mówi Ireneusz Kazimierczyk.
Maciej Szczepaniuk
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu