Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Biznes

2. Remigiusz Kościelny, prezes Vivid Games

27 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę

Jego profil w serwisie społecznościowym dla profesjonalistów zawiera zdjęcie i tylko jedną informację: "Vivid Games. CEO, właściciel od 2000 roku". Choć jego firma należy do najbardziej znanych producentów gier, z szansą na globalną karierę, jej założyciel jest człowiekiem powściągliwym i stonowanym. Woli, by przemawiały za niego jego sukcesy. A tych nie brakuje. Notowana na warszawskim rynku New Connect Vivid Games zajmuje się projektowaniem, produkcją oraz publikowaniem gier na konsole przenośne i stacjonarne, komputery PC i Mac oraz smartfony. Początkowo większość produkcji powstawała na zamówienie innych firm, ale 33-letni dziś Remigiusz Kościelny marzył o tworzeniu własnych tytyłów. Zaczął realizować ten plan od 2006 r. pod marką Vivid Games, wypuszczając na rynek takie produkcje, jak Skijumping czy Speedway. Zagraniczne rynki przynoszą firmie 90 proc. przychodów, a gros z nich to wciąż zyski z gier tworzonych na zamówienie m.in. Sony, Apple czy Nintendo. Dzięki temu w segmencie gier na urządzenia mobilne VG jest jedną z czołowych marek.

Po wejściu w czerwcu na rynek NewConnect firma pozyskała od inwestorów 3 mln zł, a jednym z głównych akcjonariuszy został fundusz Giza Polish Ventures. Pozyskane pieniądze Kościelny postanowił przeznaczyć na dalszą ekspansję. Spółka już założyła biuro w San Francisco oraz w Londynie, a do grona doradców zaprosiła takie osoby, jak np. Paul Bragiel, partner funduszu i/o venture, o którym mówi się, że zna wszystkich w Dolinie Krzemowej. Jednocześnie spółka szybko rośnie. W tym roku jej gry pobrane zostaną już 5,5 mln razy, co przełożyć się ma na 4,65 mln zł przychodów i 740 tys. zł zysku. Rok temu wpływy Vivid Games wyniosły 2,5 mln zł. Do 2015 r. chce powiększyć przychody sześciokrotnie. - Kumulacja wiedzy - tak Kościelny tłumaczy swój sukces, przypominając, że tworzeniem gier zajmuje się od kilkunastu lat. Teraz twórca Vivid Games chce dzielić się wiedzą, występując w roli mentora np. w estońskim funduszu GameFounders, akceleratorze dla nowych firm na rynku gier. Na swoim biznesowym profilu będzie mógł dopisać jeszcze jedno słowo: inwestor.

@RY1@i02/2012/209/i02.2012.209.21400020c.802.jpg@RY2@

materiały prasowe

mf

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.