Prawo powinno uwzględniać twarde rynkowe realia
Jarosław Zagórowski: działamy na otwartym, konkurencyjnym rynku i musimy się do niego dostosowywać
W jakim zakresie spowolnienie gospodarcze uderza w Jastrzębską Spółkę Węglową?
Na szczęście polskie huty znajdują się w miarę dobrej sytuacji, natomiast w innych krajach europejskich sytuacja przedstawia się gorzej. To odbija się na spadku cen węgla koksowego i koksu. Na szczęście nie jest to taka sytuacja, jak w roku 2009, kiedy nastąpił spadek cen i zanik rynku.
W pierwszym kwartale tego roku nagromadziły się u nas zapasy węgla ze względu na zwiększoną produkcję, większą niż zakładał plan. Od drugiego kwartału te zapasy już się nie zwiększają w przypadku węgla koksowego. W przypadku węgla energetycznego traktujemy jego zapasy jako konsekwencję sezonowości.
Ile węgla ma teraz JSW na zwałach?
Nie chcę podawać liczb, natomiast odnosząc się do cen, jakie osiągamy - powiem, że są to ceny światowe. Odnotowaliśmy spadki cen i musimy się do tego przystosować. Mamy obawy, że przez najbliższe miesiące rynek się nie wzmocni. Nie ma bowiem symptomów, które wskazywałyby na odbicie się rynku.
Natomiast sytuacja jest na tyle bezpieczna, że jest to na razie poziom gwarantujący nam realizację wszystkich inwestycji strategicznych oraz generowanie nadwyżki finansowej.
Już nie tak dużej jak wcześniej, ale nadal ją generujemy. Poziom inwestycji w całej grupie kapitałowej JSW to ok. 1,5 mld zł rocznie przez najbliższych kilka lat. Ok. 1 mld 100 mln zł dotyczy samej części górniczej. Będziemy też realizować inwestycje odtworzeniowe w segmencie koksowniczym, a także inwestycje w części energetycznej.
Odbiór węgla z naszych kopalń będzie uzależniony od tego, czy będziemy konkurencyjni i od tego, jakie ceny zaproponujemy.
Obecna sytuacja tłumaczy też nasze twarde podejście do oczekiwań strony społecznej. Zabiegaliśmy o to, by stworzyć część zmienną w pensjach naszych pracowników, aby dać im możliwość zarobienia dodatkowych pieniędzy. Poprzez to wzrasta efektywność, są realizowane plany.
Wcześniej mieliśmy problemy z realizacją planów w naszej firmie. Opieraliśmy się natomiast i nadal opieramy przed nadmiernym wzrostem wynagrodzeń w części stałej, bo ceny spadły. Przedstawiliśmy stronie społecznej stanowisko, które daje możliwość budowania części stałej pensji o poziom zbliżony do inflacji. Daliśmy też propozycję wzrostu w latach przyszłych.
I nie ukrywam, że strona społeczna również zmienia poglądy w tym zakresie. Wyraźnie widać, że informacje rynkowe pozwalają weryfikować stanowisko. A zatem jestem optymistą i sądzę, że dojdziemy do porozumienia. Dla nikogo z nas nie jest obojętna przyszłość firmy i załogi.
Związkowcy nie kryją oburzenia, że zarząd nie chce się dostosować do orzeczeń Państwowej Inspekcji Pracy i wycofać z umów o pracę dla nowo przyjmowanych osób.
Rozstrzygnijmy jasno, o jakie prawo chodzi związkowcom. Zarząd JSW nigdy nie pozwoli sobie na łamanie kodeksu pracy. Natomiast szukamy rozwiązań, które pozwoliłyby nam racjonalizować koszty. I te rozwiązania zdaniem związkowców są niezgodne z prawem wewnętrznym firmy. To jest więc inna sprawa, bo prawo wewnętrzne firmy w postaci układów i porozumień było tworzone w firmie ponad 20 lat temu.
I my czujemy na sobie gorset tego prawa, bo ono nie pozwala nam na elastyczność i przygotowanie oferty dla młodych pracowników.
Musimy wziąć pod uwagę to, że od czasu, kiedy prawo wewnętrzne firmy zostało stworzone, wszystko wokół nas zdążyło się już zmienić. Zupełnie inne są realia rynkowe. Obecnie działamy na otwartym, konkurencyjnym rynku i musimy się do niego dostosowywać.
Związki zawodowe działające w JSW podkreślają, że zarząd spółki łamie prawo pracy.
To nieprawda. Zarząd JSW nigdy nie łamał kodeksu pracy i nie będzie go łamał. Natomiast szukamy rozwiązań uelastycznienia relacji między pracodawcą a pracownikiem. I to się pewnie związkom nie podoba, ale patrząc z perspektywy prawa wewnętrznego, układowego. Czyli chodzi między innymi o Kartę górnika. Sądzę, że ten problem odczuwają dziś już wszyscy. Niezależnie, czy jest to Karta górnika, Karta energetyka czy też Karta nauczyciela. Te regulacje sprzed wielu lat powinny się zmienić i nadążać za tym, co dzieje się w gospodarce.
Przecież prawo pracy jest co jakiś czas nowelizowane. Natomiast wszystkie porozumienia wewnątrz firm nigdy się nie zmieniły. A były tworzone w innej rzeczywistości gospodarczej. W tamtych czasach to pewnie były bardzo dobre rozwiązania. Natomiast nie przystają one do obecnych realiów.
Co z postulatem 6-dniowego tygodnia pracy w JSW?
W pewnym czasie zmusi nas do takiej decyzji ekonomia, potrzeba utrzymania firmy i miejsc pracy. Przy czym chodzi o systemowe 6 dni pracy kopalni. Pracownik może pracować przez 5 dni w tygodniu, bo na tyle pozwala mu kodeks pracy. Natomiast 6-dniowy system pracy kopalń pozwoli na lepsze wykorzystanie kapitału zaangażowanego w tę firmę.
To, czy się obronimy przed konkurencją zagraniczną, jest tylko w naszych rękach. A jedynym wyjściem jest podniesienie efektywności.
@RY1@i02/2012/203/i02.2012.203.16700020e.802.jpg@RY2@
Jarosław Zagórowski, prezes Jastrzębskiej Spółki Węglowej
Rozmawiał: Jerzy Dudała
dziennikarz miesięcznika Nowy Przemysł i portalu wnp.pl
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu