Takie dobre szefowe, nikt ich nie chce
Kadry
Z prawie 400 polskich spółek notowanych na GPW tylko w 22 szefami są kobiety. Zasiadają w zarządach 95 spółek. I choć 84 proc. Polek i 65 proc. Polaków twierdzi, że w Polsce, podobnie jak we Francji, parytety do biznesu powinno się wprowadzić ustawowo, to na pytanie: Jakiej płci powinien być mój szef, wskazują na męską.
- Jest to związane ze stereotypem, że mężczyźni mają lepsze predyspozycje do sprawowania funkcji menedżerskich - uważa dr Dorota Wiśniewska-Juszczak z SWPS. I faktycznie w sytuacjach kryzysowych mężczyźni sprawdzają się lepiej. W przedsiębiorstwach zdobywają władzę i rządzą. W relacjach z pracownikami posługują się technikami wymiany (korzyści w zamian za wykonanie zadania) i wymuszeniem (polecenia) - wynika z badania firmy Deloitte przeprowadzonego na reprezentatywnej grupie polskich menedżerów dużych przedsiębiorstw.
- Te taktyki wymagają konfrontacji. Są skuteczne w sytuacjach wymagających szybkiej interwencji i krótkotrwałych działań - mówi prof. Beata Krzywisz-Rynkiewicz, psycholog z Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego.
Kobiety rządzą inaczej, one awansują, a później budują. Decyzje uzasadniają, odwołując się do faktów, danych i liczb, konsultują je z zespołem i angażują go w proces pracy nad zagadnieniem. - Raczej angażują i zjednują ludzi, niż łamią ich sprzeciw. W konsekwencji zarządzane przez nie zespoły identyfikują się z firmą, nie trzeba ich stale kontrolować, są ciągle gotowe do działania - tłumaczy prof. Krzywisz-Rynkiewicz.
Dlatego zdaniem profesor kobiecy model zarządzania jest bardziej pożądany, bo lepiej się sprawdza w kryzysie, gdy problem nie jest krótkotrwały.
Beata Tomaszkiewicz
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu