Na sprzęcie piotrkowskiej firmy bite są lekkoatletyczne rekordy
Tradycje produkcji sprzętu lekkoatletycznego firmy Polanik prowadzonej przez Dariusza Szczepanika sięgają lat 60. ubiegłego wieku
Rodzinna firma z Piotrkowa Trybunalskiego jest znana w światku lekkoatletycznym nie mniej niż Puma czy Nike. Od ponad 40 lat wytwarza sprzęt lekkoatletyczny, który sprzedaje na całym świecie. - Jesteśmy w stanie kompletnie wyposażyć każdy stadion lekkoatletyczny, od oszczepów i kul po bloki startowe, płotki czy stojaki do skoku wzwyż - wylicza Dariusz Szczepanik, szef i jeden z udziałowców rodzinnej firmy.
Jak opowiada Szczepanik, firma istnieje już od 1966 roku, poczatkowo produkowała tablice rejestracyjne, AGD, deski kreślarskie. W 1975 roku rozpoczęła produkcję oszczepów, potem stopniowo rozszerzała asortyment. Dziś poza sprzętem do lekkiej atletyki wytwarza odzież sportową i dystrybuuje importowane obuwie sportowe.
- Firma tak naprawdę zaczęła się rozwijać po 1990 roku. Wtedy powstały hale produkcyjne z prawdziwego zdarzenia, których powierzchnia sięga dziś 4,5 tys. mkw. Naszymi odbiorcami są kluby, sportowcy, właściciele stadionów. 80 proc. naszej produkcji trafia na eksport - mówi Szczepanik.
Polanik zatrudnia w tej chwili ponad 90 osób, roczna sprzedaż spółki sięga kilkunastu milionów złotych. Nasz rozmówca wyjaśnia, że nazwa marki wzięła się z połączenia dwóch słów: Polska i Szczepanik, a wymyślił ją senior rodu i założyciel firmy Wiesław Szczepanik, który do tej pory jest aktywny w działalności firmy. Poza tym w spółce pracują również żona naszego rozmówcy oraz dwie siostry.
Wszyscy oni pełnią funkcje w administracji firmy, ale całością zarządza Dariusz Szczepanik, który świetnie sobie radzi w gospodarce rynkowej, mimo że ma średnie wykształcenie techniczne. - Dokształcam się cały czas na wybranych, bardzo specjalistycznych kursach, które dają mi konkretną wiedzę i umiejętności - tłumaczy.
Najbardziej jako przedsiębiorca narzeka na biurokrację i uciążliwość starania się o unijne dofinansowanie. Te, które uzyskał na udział w targach, wymagało zatrudnienia etatowego pracownika zmagającego się z wypełnianiem wniosku.
Targi to główne okno na świat marki Polanik. Jej właściciele opierają swoją strategię marketingowa na znajomości marki w świecie lekkiej atletyki, sprawdzonej jakości i rekomendacjach klientów. Jak na razie ten sposób działania sprawdza się, ale to nie oznacza, że firma popada w stagnację.
Dariusz Szczepanik zapowiada, że firma będzie dywersyfikować produkcję, wejdzie też w sektor usług, chodzi przede wszystkim o obróbkę metali na zlecenie. Firma dysponuje bowiem bogatymi parkiem maszynowym służącym właśnie do obróbki różnego rodzaju metali. Rozszerzać też będzie asortyment odzieży sportowej, a także rekreacyjnej.
Kamienie milowe sukcesu
● budowa nowych hal produkcyjnych po 1990 r.
● nastawienie się na eksport sprzętu i wyposażenia lekkoatletycznego
● dywersyfikacja asortymentu, jego poszerzenie o odzież i obuwie
@RY1@i02/2012/188/i02.2012.188.21400030k.807.jpg@RY2@
Wiesław i Dariusz Szczepanikowie, Dalszy rozwój firmy oparli o znaną i mocną markę "Polanik"
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu