Dziennik Gazeta Prawana logo

Na sprzęcie piotrkowskiej firmy bite są lekkoatletyczne rekordy

27 czerwca 2018

Tradycje produkcji sprzętu lekkoatletycznego firmy Polanik prowadzonej przez Dariusza Szczepanika sięgają lat 60. ubiegłego wieku

Rodzinna firma z Piotrkowa Trybunalskiego jest znana w światku lekkoatletycznym nie mniej niż Puma czy Nike. Od ponad 40 lat wytwarza sprzęt lekkoatletyczny, który sprzedaje na całym świecie. - Jesteśmy w stanie kompletnie wyposażyć każdy stadion lekkoatletyczny, od oszczepów i kul po bloki startowe, płotki czy stojaki do skoku wzwyż - wylicza Dariusz Szczepanik, szef i jeden z udziałowców rodzinnej firmy.

Jak opowiada Szczepanik, firma istnieje już od 1966 roku, poczatkowo produkowała tablice rejestracyjne, AGD, deski kreślarskie. W 1975 roku rozpoczęła produkcję oszczepów, potem stopniowo rozszerzała asortyment. Dziś poza sprzętem do lekkiej atletyki wytwarza odzież sportową i dystrybuuje importowane obuwie sportowe.

- Firma tak naprawdę zaczęła się rozwijać po 1990 roku. Wtedy powstały hale produkcyjne z prawdziwego zdarzenia, których powierzchnia sięga dziś 4,5 tys. mkw. Naszymi odbiorcami są kluby, sportowcy, właściciele stadionów. 80 proc. naszej produkcji trafia na eksport - mówi Szczepanik.

Polanik zatrudnia w tej chwili ponad 90 osób, roczna sprzedaż spółki sięga kilkunastu milionów złotych. Nasz rozmówca wyjaśnia, że nazwa marki wzięła się z połączenia dwóch słów: Polska i Szczepanik, a wymyślił ją senior rodu i założyciel firmy Wiesław Szczepanik, który do tej pory jest aktywny w działalności firmy. Poza tym w spółce pracują również żona naszego rozmówcy oraz dwie siostry.

Wszyscy oni pełnią funkcje w administracji firmy, ale całością zarządza Dariusz Szczepanik, który świetnie sobie radzi w gospodarce rynkowej, mimo że ma średnie wykształcenie techniczne. - Dokształcam się cały czas na wybranych, bardzo specjalistycznych kursach, które dają mi konkretną wiedzę i umiejętności - tłumaczy.

Najbardziej jako przedsiębiorca narzeka na biurokrację i uciążliwość starania się o unijne dofinansowanie. Te, które uzyskał na udział w targach, wymagało zatrudnienia etatowego pracownika zmagającego się z wypełnianiem wniosku.

Targi to główne okno na świat marki Polanik. Jej właściciele opierają swoją strategię marketingowa na znajomości marki w świecie lekkiej atletyki, sprawdzonej jakości i rekomendacjach klientów. Jak na razie ten sposób działania sprawdza się, ale to nie oznacza, że firma popada w stagnację.

Dariusz Szczepanik zapowiada, że firma będzie dywersyfikować produkcję, wejdzie też w sektor usług, chodzi przede wszystkim o obróbkę metali na zlecenie. Firma dysponuje bowiem bogatymi parkiem maszynowym służącym właśnie do obróbki różnego rodzaju metali. Rozszerzać też będzie asortyment odzieży sportowej, a także rekreacyjnej.

Kamienie milowe sukcesu

budowa nowych hal produkcyjnych po 1990 r.

nastawienie się na eksport sprzętu i wyposażenia lekkoatletycznego

dywersyfikacja asortymentu, jego poszerzenie o odzież i obuwie

@RY1@i02/2012/188/i02.2012.188.21400030k.807.jpg@RY2@

Wiesław i Dariusz Szczepanikowie, Dalszy rozwój firmy oparli o znaną i mocną markę "Polanik"

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.